Odliczanie do wymarszu i powolne wyciszenie
Największa magia natury będzie się działa właśnie teraz. Jeśli o mnie chodzi nic nie może równać się z zapachem lip,…
Największa magia natury będzie się działa właśnie teraz. Jeśli o mnie chodzi nic nie może równać się z zapachem lip,…
Każdego dnia otula mnie puchatość apenińskich lasów, chroni zwartym kordonem łańcuch nieco zadziornych gór, rozświetla smutki, przepędza troski przyjazna atmosfera…
Tym razem różne były pomysły na minioną niedzielę – od morza, przez dalsze zwiedzanie, ale ostatecznie postanowiliśmy postawić na hedonizm…
Chciałabym kupić trochę kwiatów, zrobić kilka spokojnych zdjęć, chciałabym zjeść risotto pachnące rozmarynem, pospacerować uliczkami średniowiecznego borgo, chciałabym patrzeć jak…
Niczym książę na białym koniu podszedł do naszego stolika i nie zważając na otoczenie, wręczył mi kwiatek obejmując mnie przy…
Kiedy wczoraj udało mi się najpierw przywitać ze znajomymi w kolorowych kapeluszach i aksamitnych wdziankach, a potem dopchać do barierki,…
I tak oto pierwszy dzień maja pięknie zainicjował nowy miesiąc, nawet jeśli z oszczędzania głosu nic nie wyszło, a i…
Ostatni dzień kwietnia… Z jednej strony wierzyć mi się nie chce, że od jutra już maj, ale z drugiej strony…
Przez ostatnie lata na blogu wiele razy pojawiały się sentymentalne wywody – że my dalej młodzi, że dzieci stare, że…