Lipcowi żaby zagrały i żółta sukienka
Tańce sobotnie pięknie się udały i już nie mogę doczekać się następnych. Tymczasem sen pół czerwcowej – pół lipcowej nocy…
Tańce sobotnie pięknie się udały i już nie mogę doczekać się następnych. Tymczasem sen pół czerwcowej – pół lipcowej nocy…
Kelnerzy sprzątali już wszystkie stoły, a my bajałyśmy o życiowych zakrętach. Jeden ma ich więcej, inny mniej, jednego droga zgina…
Jeszcze łapię ostatnie czerwcowe chwile, jeszcze trochę ginestre, jeszcze bym chciała i jeszcze… Zatrzymać ten czas pachnący lipami, elicriso i…
Podarowałam dziś sobie krótki trekking, żeby pożegnać się z ginestrami. Z guła w gardle, ze wzruszeniem, rozczuleniem… Już prawie całkiem…
Mój ukochany miesiąc dobiega końca. Ileż ja poematów na temat czerwca wypisałam przez te wszystkie lata blogowania. I dziś znów…
Ze wszystkich moich działalności organizacja ślubu jest zadaniem najbardziej stresującym i odpowiedzialnym, ale też jednocześnie daje najwięcej wzruszeń i emocji. …
Dłuższą chwilę stałam z przyjaciółmi Mikołaja, cieszyłam się atmosferą pomaturalnej wolności, chłonęłam ich radość, swobodę i beztroskę, aż w końcu…
Nazbierałam lawendy, róż, szałwii, dziurawca, mięty i innych kwiatów, których nazw nie pamiętam, ułożyłam je w misce, zalałam wodą i…
Kiedy się obudziłam za oknem był już jasny dzień. Przestraszona złapałam za telefon, żeby sprawdzić, która jest godzina, bo według…