Spóźnione maki spadają pod nogi…
Ucieszyłam się jak dziecko, a wzruszenie zawiązało mi gardło na supeł. I tu nie chodzi już nawet o spódnicę -…
Ucieszyłam się jak dziecko, a wzruszenie zawiązało mi gardło na supeł. I tu nie chodzi już nawet o spódnicę -…
Przynajmniej jedna ze wszystkich zaplanowanych imprez udała nam się zacnie. Po kilku rundkach dookoła boiska i zwiedzeniu straganów, znów usiadłyśmy…
Serotonina. Hormon szczęścia. Niezbędny do życia. Wisi sobie teraz na mojej szyi i przypomina jak ważne jest szczęście, jak ważnym…
W lipcowe popołudnie znów szłam apenińską ścieżką i z rozczuleniem fotografowałam owocowy schyłek lipca. Jeżyny i figi przy starym, kamiennym…
Ręce pachną miętą, pomidory rumienią się bez wstydu, cykady niezmordowane nadal grają, choć już wieczór nastał. W barze się zagęszcza,…
Niezmiennie – będę się powtarzać – zadziwiają mnie niektóre rzeczy. Po pierwsze dystans do siebie wielu marradyjczyków. Wyjść na scenę…
Streszczenie najróżniejszych aktualnych drobiazgów – czyli o pracy Mikołaja, o ciszy w pewnych tematach, o nowej fali zabawy i zaproszenie…
Tu zabawa, tu lato w pełni, tu tyle jeszcze planów, ale jednak nie umiem zignorować tego, że przekwitły już lipy…
Jestem stąd, znam sekrety miejsc, przy moim stole w czasie fest siedzi pokaźne grono przyjaciół, dojadam piknikowe resztki – ostatnią…