29 kwietnia, 2025

Oczko i wiosenne trele

Przez ostatnie lata na blogu wiele razy pojawiały się sentymentalne wywody - że my dalej młodzi, że dzieci stare, że stół ten sam, że inny stół, że inny adres, że znów sąsiedzi itd... 

Co znajdziesz w tym artykule?

Wyskokowy poniedziałek na plus

Ten tydzień rozpoczął się bardzo pracowicie. Poza lekcjami, mój czas wypełniło występowanie w roli tłumacza i ogólnie pomoc w przejściu przez batalię formalności i biurokracji przy kupnie marradyjskiego lokum. Nie, to nie ja niestety jestem nabywcą. Jeszcze nie ja…

Słowo batalia ostatecznie okazało się na wyrost, bo ostatecznie to, co było zaplanowane na dwa dni działań  udało się zrobić w jeden dzień i dziękuj temu złapać oddech. Maraton oczywiście trwa nadal i mam tylko nadzieję, że tak udany poniedziałek będzie dobrą wróżbą dla całego tygodnia. 

W tym roku w roli tłumacza będę występować dosyć często i już cieszę się na samą myśl, bo to są wyzwania, które podarowują odskocznię od codziennej rutyny – nawet jeśli zawsze podkreślam, że ta rutyna jest mi bardzo miła. 

Gonitwę w biurokracji osłodził najpierw obiad w jednym z marradyjskich przybytków, a wieczorem kolacja z Przyjaciółmi. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

21 lat

Znamy się już tyle czasu… Miernikiem tej przyjaźni jest wiek najstarszych dzieci – w tym roku to równiutkie „oczko”. Wydaje się jakbym dopiero co tarabaniła się z ośmiomiesięcznym brzuchem na trzecie piętro bloku przy jednej z ulic warszawskiego Grochowa, a S. schodziła po tych samych schodach z workiem śmieci witając serdecznie nowych sąsiadów, czyli nas. 

Przez ostatnie lata na blogu wiele razy pojawiały się sentymentalne wywody – że my dalej młodzi, że dzieci stare, że stół ten sam, że inny stół, że inny adres, że znów sąsiedzi itd… 

Za każdym razem tak dobrze się spotkać, uściskać, tak dobrze mieć poczucie, że geografia nie jest w stanie nadwyrężyć niektórych relacji i w końcu mi osobiście tak dobrze usiąść do stołu już nakrytego, gdzie pod nos podadzą, ugoszczą zwłaszcza po tak intensywnym dniu. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Wariacki tydzień trwa jednak dalej. Mam nadzieję, że po napięciach pierwszych dni, przyjdzie relaks i więcej przyjemności. Pogoda nas rozpieszcza! Żeby tak zechciała z tym rozpieszczaniem potrwać nieco dłużej…

Powietrze pachnie teraz niemożliwie, ptaki świergoczą w niebogłosy zagłuszając myśli. Zieleń maluje puchate Apeniny, a kwietniowy ciepły wiatr osusza świeżo pranie… 

Myślę sobie nad tymi wszystkim aktami, podpisami, numerami… Patrzę na biforkowe domy i zastanawiam się czy kiedyś któryś będzie naprawdę nasz <3 

Dobrego dnia!

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media