Ręka nabiera rozpędu, czyli o pisaniu dwa słowa
W pierwszy październikowy czwartek za oknem hulał zimny wiatr i dłużej niż te moje 10 kilometrów nie chciało mi się…
W pierwszy październikowy czwartek za oknem hulał zimny wiatr i dłużej niż te moje 10 kilometrów nie chciało mi się…
Chciałabym, żeby w mojej nowej książce każdy znalazł coś dla siebie – nie tylko szlaki naszpikowane adrenaliną i nieludzkim potem.…
Październik to moment wyjątkowego światła, które sprawia, że zarysy Apeninów łagodnieją, że kolory mimo niezwykłego bogactwa już nie rażą w…
Prom zaczął oddalać się od brzegu, Elba powoli niknęła, robiła się mniejsza i mniejsza. Oto kończyła się nasza, tak bardzo…
– To jest Capraia, tam Korsyka – za jego palcem podążyło spojrzenie nie tylko jego towarzysza, ale też innych, nasze…
W końcu dotarłyśmy do punktu, gdzie oficjalnie zaczynał się drugi etap GTE i zostawiając za sobą Porto Azzurro vel Rosso…
Rozmaryn i corbezzolo, corbezzolo i rozmaryn… Aż dotarłyśmy na Monte Grosso i wyłoniła się przed nami pierwsza panorama zapierająca dech.…
Będę bajać o Elbie, o lęku, o pocie, o śmiechu, o nocnej kąpieli w morzu, o wolności, o swobodzie, o…
Po włosku mówi się „mettere troppa carne al fuoco”, czyli wrzucić za dużo mięsa na ruszt. To powiedzenie najlepiej oddaje…