Niedaleka emerytura i benvenuto Ottobre!
Pierwsze Hoka wędrowały z nami po Toskanii, Emilii-Romanii, Marche, Veneto, Abruzzo i Trentino i nim skończy się ten rok, pewnie…
Pierwsze Hoka wędrowały z nami po Toskanii, Emilii-Romanii, Marche, Veneto, Abruzzo i Trentino i nim skończy się ten rok, pewnie…
O poranku – tak jak zawsze na zakończenie miesiąca – ulepiłam rolkę z wrześniowych momentów i jeszcze raz w myślach…
– Jesteś moim szczęściem… „Kto czyim…?” – pomyślałam – „Kto czyim…?”
Zeszliśmy z gór po 13.00 i to tylko dlatego, że umówieni byliśmy na obiad z przyjaciółmi i całe szczęście, że…
Szelest liści, trzaskanie patyków pod naszymi wolnymi krokami… Tu, kiedy już dotrze się do „grzybiarni” chodzi się stopkami, powolutku, dwa…
Dotarliśmy do naszej „grzybiarni” tuż po 18.00 i zaraz zaczęliśmy węszyć. Najpierw nic, a potem ja stanęłam na czymś, czego…
W czwartek rano Mikołaj napisał na WhatsApp – prawie 3 kg prawdziwków – i na dowód załączył zdjęcia. Cudne wszystkie!…
Postanowiłam od rana skoncentrować się na pracy, przeanalizować możliwości, przysiąść do zaległości, ocenić, oszacować, coś mądrego zdecydować. Nie wiedzieć czemu…
Cieszę się na ten nowy plan i na nowe wyzwanie i na wspólny czas i na kolejne przeżycia, bo ledwo…