Czerwcowa Dozza – czyli niedziela na zamku
Miejsca, w których się posilamy w czasie naszych wojaży zwykle wybieramy wcześniej, bo jednak aspekt kulinarny – jak na włoskie…
Miejsca, w których się posilamy w czasie naszych wojaży zwykle wybieramy wcześniej, bo jednak aspekt kulinarny – jak na włoskie…
Ten czas teraz, jest też czasem niekontrolowania meteo. Nie ma sensu zerkać na prognozy, bo może być tylko ciepło, bardzo,…
Wieczór był piękny – po prostu piękny, choć zdaję sobie sprawę, że brzmi to nieco banalnie. Malinowe niebo, swojska atmosfera…
Do oficjalnego początku lata jeszcze kilka dni, ale w powietrzu lato rozgościło się już na dobre. Świetliki migoczą w ciemnych…
Ślub udał się pięknie. Swojsko, rodzinnie, bez nadęcia. Uwielbiam taki klimat. Zamiast klasycznego przyjęcia goście zestrojeni w okazjonalne fartuszki zabrali…
W takich miejscach czas się zatrzymuje… Rozłożyliśmy się u stóp wodospadu z chłodnym piwem i z piadinami kupionymi w słynnej…
Popatrzyliśmy na siebie z przestrachem… – Może i lubimy miejsca odosobnione, ale bez przesady, prawda? Nie będziemy kusić losu. -…
W poniedziałkowy ranek zostawiliśmy nasze abruzyjskie lokum w Santa Iona i ruszyliśmy w stronę Pacentro. Jednak już dzień wcześniej wypatrzyliśmy…
Kiedy 15 minut później dotarliśmy do Anversy, byliśmy już lekko zmęczeni. Trzeci dzień intensywnego wojażowania to jednak nie takie hop…