Pasqua 2025 – czyli skromnie i zryw Matki Polki
Kiedy w sobotnie popołudnie dotarłam do Biforco, najpierw pobiegłam – odpowiadając na apel przyjaciółek – do baru na aperitivo. Jakżeby…
Kiedy w sobotnie popołudnie dotarłam do Biforco, najpierw pobiegłam – odpowiadając na apel przyjaciółek – do baru na aperitivo. Jakżeby…
A zatem do zobaczenia wkrótce, jeszcze życzeń nie składam, bo na same święta wrócę i będziemy sobie pięknego czasu życzyć.…
Ciekawe ile osób zwraca uwagę na posągi zdobiące budynek Uffizi i ile z nich jest w stanie rozpoznać. Nie mam…
Wtorek był bardzo dziwnym dniem. Zupełnie nie umiałam sobie znaleźć miejsca, tak naprawdę nawet ta moja Dyziowa Łąka nie przyniosła…
Na starcie staje wielkanocny tydzień, w którym na kilka dni mam zamiar się wyłączyć – nie tylko ze względu na…
I tak oto w piękne, kwietniowe popołudnie, skąpane w wiosennym słońcu siedziałyśmy na schodach z napitkiem w ręku, słuchałyśmy sobie…
Miałam przez chwilę wrażenie, że wysiadłam na małej, sennej stacji z rozpędzonego pociągu zwanego życiem. Pociąg pognał gdzieś dalej, a…
Do Domu z Kamienia zawitała Dobra Dusza. Próbujemy się doliczyć ile to już lat. Człowiek zaczyna się w tej całej…
Kiedy niedługo potem siedziałam w słońcu na progu CasaGallo, na telefonie wyświetliła mi się wiadomość: „jedzie coś załatwić, ale się…