Motoaratura 2026
Hulali po polu… O tym, że istnieje coś takiego jak Motoaratura dowiedziałam się mniej więcej miesiąc temu. Po tym, jak przez trzy dni bawiliśmy się…
Hulali po polu… O tym, że istnieje coś takiego jak Motoaratura dowiedziałam się mniej więcej miesiąc temu. Po tym, jak przez trzy dni bawiliśmy się…
Zwiedziliśmy każdą jedną izbę, weszliśmy na strych, przyjrzeliśmy się kołysce poety, maleńkiemu schowkowi, który był jego schronieniem, obejrzeliśmy lampy, szafy,…
Na okoliczność MAF otwarte zostały zwykle niewidoczne dla oka zaułki, zakamarki, zakątki – mostki, dziedzińce, tarasy i tajemnicze grody, a…
Castel Leone – tak brzmi dawna, oficjalna nazwa naszego Castellone. Jeszcze do niedawna z dawnego zamku mogliśmy podziwiać tylko jedną…
Nasz imprezowy weekend zaczął się już wczoraj (choć jeszcze dziś do południa obydwoje pracujemy) – zaczął się „apericeną”, czyli skrzyżowaniem…
Mikołaj to chodzące dobro. Tak było już od jego urodzin i tak jest teraz, nawet kiedy zgrywa gburka. Kto go…
Był czas na pogadanie, na pomilczenie, na ichnusę, na śmiech, na kąpiel (chcianą i niechcianą!), na sesję zdjęciową i nawet…
W tym roku marradyjski teatr wiedźm skupił się wokół trędowatych, kanibali, egzorcyzmów, zwykłych czarownic od Celtów po leśne rusałki jak…
Najmniej było w tym wszystkim gotowania i trekkingu w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale kroków przewędrowałyśmy tysiące, a podniebienia rozpieszczałyśmy…