5 maja, 2025

Palazzuolo Botanico – pomysł na wiosenną niedzielę w Apeninach

Tym razem różne były pomysły na minioną niedzielę - od morza, przez dalsze zwiedzanie, ale ostatecznie postanowiliśmy postawić na hedonizm w czystej postaci - czyli udać się na jakąś sagrę - najlepiej gastronomiczną - takich jest teraz dookoła zatrzęsienie.  I wtedy właśnie na fb wpadło mi w oczy ogłoszenie o "Palazzuolo Botanico"... 

Co znajdziesz w tym artykule?

Szukanie pomysłów

Niedziela była wyczekanym dniem wolnym bez konkretnego planu. Ponieważ takich dni w moim kalendarzu jest jak na lekarstwo, dlatego zawsze kiedy już się przydarzą, nie do końca wiem co z nimi zrobić. Z jednej strony chciałabym gdzieś pojechać, zobaczyć coś nowego, przeżyć coś innego, a z drugiej strony budzi się w człowieku chęć, aby poleniuchować, odsapnąć, podziałać na domowo ogródkowym gruncie… Takich leniwych dni mam zdecydowanie za mało, dlatego obchodzę się z nimi „jak z jajkiem”.

Tym razem różne były pomysły na minioną niedzielę – od morza, przez dalsze zwiedzanie, ale ostatecznie postanowiliśmy postawić na hedonizm w czystej postaci – czyli udać się na jakąś sagrę – najlepiej gastronomiczną – takich jest teraz dookoła zatrzęsienie. 

I wtedy właśnie na fb wpadło mi w oczy ogłoszenie o „Palazzuolo Botanico”… 

Palazzolo Botanico, Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Tym razem różne były pomysły na minioną niedzielę - od morza, przez dalsze zwiedzanie, ale ostatecznie postanowiliśmy postawić na hedonizm w czystej postaci - czyli udać się na jakąś sagrę - najlepiej gastronomiczną - takich jest teraz dookoła zatrzęsienie.  I wtedy właśnie na fb wpadło mi w oczy ogłoszenie o "Palazzuolo Botanico"... 
Tym razem różne były pomysły na minioną niedzielę - od morza, przez dalsze zwiedzanie, ale ostatecznie postanowiliśmy postawić na hedonizm w czystej postaci - czyli udać się na jakąś sagrę - najlepiej gastronomiczną - takich jest teraz dookoła zatrzęsienie.  I wtedy właśnie na fb wpadło mi w oczy ogłoszenie o "Palazzuolo Botanico"... 
Tym razem różne były pomysły na minioną niedzielę - od morza, przez dalsze zwiedzanie, ale ostatecznie postanowiliśmy postawić na hedonizm w czystej postaci - czyli udać się na jakąś sagrę - najlepiej gastronomiczną - takich jest teraz dookoła zatrzęsienie.  I wtedy właśnie na fb wpadło mi w oczy ogłoszenie o "Palazzuolo Botanico"... 

Palazzuolo Botanico

Palazzuolo sul Senio to – dla tych, którzy do Domu z Kamienia zaglądają od niedawna – średniowieczne miasteczko, leżące tylko 12 kilometrów od Marradi w sąsiedniej dolinie rzeki Senio. Festa w Palazzuolo wydała mi się idealną destynacją, tym bardziej, że do ogródka brakowało mi kilku roślin, a poza tym wiosenne menu wydawało się bardzo kuszące. 

Przeszliśmy kilka razy ciasnymi uliczkami wypełnionymi straganami z rękodziełem. Wyjątkowo, jak nigdy wszystko do mnie krzyczało „kup mnie”, więc musiałam mocno walczyć z pokusą, z lepszym lub gorszym skutkiem. 

Tuż po dwunastej obudził się głód i zaraz ustawiliśmy się w kolejce, która jak na złość spowolniła (nad złośliwością kolejek powinno się przeprowadzić badania naukowe), więc i mój „włoski” żołądek złością zaczął się wypełniać.

Na szczęście ta złość przeszła mi wraz z pierwszym kęsem, a z każdym następnym było już tylko lepiej. Warzywna lasagna, ziołowa torta salata, smażone warzywa i ciasto malinowe z czarnym bzem. Do tego sangiovese, pignoleto i już całkiem powiało rajem. 

Palazzolo Botanico, Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Palazzolo Botanico, Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Kwiatek Mikołaja

A wcześniej w kolejce…

– Jakie mam wpisać nazwisko? – pyta Mikołaj.

– A według ciebie? Chyba Nowacki, tak?

– Wpiszmy coś ciekawszego! Coś trudnego! Na przykład Skrzetuski! Albo nie ten, no… Brzęczyszczykiewicz! 

– Tak, tak! – Bolońskie Dziecko przytakuje bratu uradowane po uszy. 

– Brz… A jak się pisze Brzęczyszczykiewicz? Acha już wiem!

– Proszę tego nie wpisywać! – silę się na poważny ton. 

– A dlaczego nie? – pytają zaskoczeni – jaka Mama jest nudna!

– Bo tego nazwiska nikt nie przeczyta, będą przekładać naszą kartkę z miejsca na miejsce i zjemy jeszcze później, jako ostatni!

Zamazał tego Brzęczyszczykiewicza i napisał Nowacki, ale bardzo był tym faktem nieukontentowany! 

Różna jest organizacja na włoskich sagrach, ale bardzo często jest tak, że bierze się kartkę z wypisanym menu, na której są tabelki, wpisuje się nazwisko, numer stołu, ilości dań i idzie z tym do kasy. Dalej już wszystko dzieje się samo, a biesiadnik czeka przy zaznaczonym stole na swoje dania. To tak poglądowo, gdybyście na włoskich łagrach byli zagubieni. 

A wszelkie włoskie sagry i festy polecam z całego serca. To jest przyjemność na najwyższym poziomie, czysty hedonizm przyprawiony potężną dawką folkloru i beztroski.

Palazzolo Botanico, Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Palazzolo Botanico, Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Palazzolo Botanico, Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Palazzolo Botanico, Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Tym razem różne były pomysły na minioną niedzielę - od morza, przez dalsze zwiedzanie, ale ostatecznie postanowiliśmy postawić na hedonizm w czystej postaci - czyli udać się na jakąś sagrę - najlepiej gastronomiczną - takich jest teraz dookoła zatrzęsienie.  I wtedy właśnie na fb wpadło mi w oczy ogłoszenie o "Palazzuolo Botanico"... 
Tym razem różne były pomysły na minioną niedzielę - od morza, przez dalsze zwiedzanie, ale ostatecznie postanowiliśmy postawić na hedonizm w czystej postaci - czyli udać się na jakąś sagrę - najlepiej gastronomiczną - takich jest teraz dookoła zatrzęsienie.  I wtedy właśnie na fb wpadło mi w oczy ogłoszenie o "Palazzuolo Botanico"... 
Tym razem różne były pomysły na minioną niedzielę - od morza, przez dalsze zwiedzanie, ale ostatecznie postanowiliśmy postawić na hedonizm w czystej postaci - czyli udać się na jakąś sagrę - najlepiej gastronomiczną - takich jest teraz dookoła zatrzęsienie.  I wtedy właśnie na fb wpadło mi w oczy ogłoszenie o "Palazzuolo Botanico"... 
Palazzolo Botanico, Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Tym razem różne były pomysły na minioną niedzielę - od morza, przez dalsze zwiedzanie, ale ostatecznie postanowiliśmy postawić na hedonizm w czystej postaci - czyli udać się na jakąś sagrę - najlepiej gastronomiczną - takich jest teraz dookoła zatrzęsienie.  I wtedy właśnie na fb wpadło mi w oczy ogłoszenie o "Palazzuolo Botanico"... 
Tym razem różne były pomysły na minioną niedzielę - od morza, przez dalsze zwiedzanie, ale ostatecznie postanowiliśmy postawić na hedonizm w czystej postaci - czyli udać się na jakąś sagrę - najlepiej gastronomiczną - takich jest teraz dookoła zatrzęsienie.  I wtedy właśnie na fb wpadło mi w oczy ogłoszenie o "Palazzuolo Botanico"... 
Tym razem różne były pomysły na minioną niedzielę - od morza, przez dalsze zwiedzanie, ale ostatecznie postanowiliśmy postawić na hedonizm w czystej postaci - czyli udać się na jakąś sagrę - najlepiej gastronomiczną - takich jest teraz dookoła zatrzęsienie.  I wtedy właśnie na fb wpadło mi w oczy ogłoszenie o "Palazzuolo Botanico"... 
Tym razem różne były pomysły na minioną niedzielę - od morza, przez dalsze zwiedzanie, ale ostatecznie postanowiliśmy postawić na hedonizm w czystej postaci - czyli udać się na jakąś sagrę - najlepiej gastronomiczną - takich jest teraz dookoła zatrzęsienie.  I wtedy właśnie na fb wpadło mi w oczy ogłoszenie o "Palazzuolo Botanico"... 

Nasz wiosenny czas z przyjaciółmi powoli dobiega końca. Ja muszę przykręcić sobie jeszcze bardziej śrubkę, żeby uporać się do piątku z zaległościami i w końcu uzupełnić braki w moim ekwipunku, który już zaczyna mi się śnić po nocach…

Dobrego tygodnia!

Tym razem różne były pomysły na minioną niedzielę - od morza, przez dalsze zwiedzanie, ale ostatecznie postanowiliśmy postawić na hedonizm w czystej postaci - czyli udać się na jakąś sagrę - najlepiej gastronomiczną - takich jest teraz dookoła zatrzęsienie.  I wtedy właśnie na fb wpadło mi w oczy ogłoszenie o "Palazzuolo Botanico"... 

4 komentarze

  1. Piękna niedziela🌻🌺🌼💐🌻
    Dobrze, że nie przyjechałaś do Florencji-widziałam tu już wielokrotnie wielkie tłumy, ale to, co działo się wczoraj, przerosło wszelkie granice. Nawet na Santo Spirito i San Frediano był tłok, ścisk i potworny hałas.
    A tak przy okazji- wyludnioną Florencję „w szczycie sezonu” też widziałam- w pandemii. Płakać mi się chciało….
    Pozdrawiam, dobrego tygodnia:)

    • Jak to w pierwszą niedzielę miesiąca:) Klasyka! Do tego jeszcze długi weekend. Pomijając pandemię, ja najbardziej wyludnioną widzę Florencję zawsze w sierpniu – florentyńczycy uciekają, a turyści tylko najbardziej wytrzymali wytrzymują upał. Uściski!

  2. Przepiękne zdjęcia, jak zawsze!!!
    Świetny wpis okraszony szczyptą humoru, dobrego dnia !!!
    Ps. Mam pytanie, czy ta sagra odbywa się w określonym terminie, a może cyklicznie?

  3. A tu akurat się nie zgodzę post pandemiczna Florencja rządzi 🙂 Nawet nie trzeba było obejrzenia Dawida Rezerwować a w kolejce czekało się 15 minut. A Dawida z bliska obejrzeć trzeba !!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media