Lozzole i siła marzeń
M: „Ma mózg. Weźmie. Malutki, ale ma.” Ja: „Ja nie umiem robić i nie przepadam. Ale jak chce, to niech…
M: „Ma mózg. Weźmie. Malutki, ale ma.” Ja: „Ja nie umiem robić i nie przepadam. Ale jak chce, to niech…
– Po co ci trąbka? – pytam, kiedy uradowany wpada za mną do kuchni, żeby opowiedzieć o nowym znalezisku. -…
Niewiele dalej wzdłuż potoku znajduje się najbardziej baśniowy zakątek tych stron – stary młyn – Molino delle Fogare – w…
Kiedy wody fali tsunami opadły – za chwilę będą już dwa lata od tamtej chwili, zaczęłam w głowie układać nową…
Pomyślałam, że czerwony dywan przyniósł szczęście i pełna nadzieli pognałam na kolejne spotkanie – swoją drogą miałam wyjątkowo dużo szczęścia,…
Już nie tylko pojedyncze dania, ale cała włoska kuchnia, jako pierwsza w historii, została wpisana na listę światowego, niematerialnego dziedzictwa…
Kiedy przychodzi „dobry poryw”, to jestem w stanie zdziałać cuda. I tak w środę miałam wrażenie, że przeszłam samą siebie,…
O tym, że ostatni rok, a nawet ostatnie półtora roku było w wielu kwestiach najtrudniejszym życiowym czasem, wiedzą już chyba…
– A mnie się podoba! – Mikołaj odsunął się o kilka kroków, żeby złapać inną perspektywę i z uznaniem popatrzył…