CZAS WIELKIEJ UWAŻNOŚCI
Styczeń już prawie odklepał pierwszą dekadę i jak dla mnie może trwać i trwać w nieskończoność. Dopiero niedawno polubiłam „trudne…
Styczeń już prawie odklepał pierwszą dekadę i jak dla mnie może trwać i trwać w nieskończoność. Dopiero niedawno polubiłam „trudne…
Wizja popołudniowego spaceru nabrała intensywnych kolorów tuż po zakończeniu porannych lekcji, kiedy na telefonie wyświetliła się wiadomość od Mario. Tak…
Świąteczne światła rozpływały się w nizinnej, zimowej mgle, która zacierała kontury budynków. Na via Ugo Bassi grupa muzyków przygrywała na…
Mój udział we wczorajszej Befanie Mario podsumował bardzo trafnie i lekko sentymentalnie. – Popatrz! Kiedyś przyprowadzałaś tu swoje małe dzieci,…
W czasie samotnej części spaceru odświeżyłam sobie historyczno artystyczną pamięć, ale też jak zawsze wyostrzyłam wzrok na detale. Dopiero, kiedy…
Pogoda z „nie pada” przeszła w fazę „jestem żywym spektaklem”, więc szybko pożałowałam, że Nikon został w domu. Wzgórza powoli…
Niezwykłe, hipnotyzujące, niezmierzone. Spowite w lazurowe atłasy, ubrane w korale kamieni w moich ulubionych barwach. Morze i góry na jednym…
Przewędrowałam niecałe 5 kilometrów i było to najlepsze i najmilsze, co mogłam w tamtym momencie dla siebie zrobić. Już od…
Miałam nadzieję na chwilę drzemki przed kolacją, żeby w hulanki sylwestrowej nocy rzucić się bardziej wypoczęta, ale jak zwykle nic…