W JEDNYM STAŁY DOMU…
Na gałęziach wisiały jeszcze niedobitki nespoli – zgniła, zmumifikowana słodycz października, obok dogorywała dzika róża, której karmin stracił już dawno…
Na gałęziach wisiały jeszcze niedobitki nespoli – zgniła, zmumifikowana słodycz października, obok dogorywała dzika róża, której karmin stracił już dawno…
Bardzo był mi potrzebny taki czas, jeszcze jedne otwarte drzwi, poczucie przynależności do świata, który wybrałam na moją „ojczyznę” i…
Przełom lutego i marca to początek prac w polu – ponieważ Romania to głównie sady i winnice, więc tutaj te…
Miodunkom, fiołkom, żonkilom i prymulkom wtórują teraz przylaszczki. Już nie jedna, czy dwie to tu, to tam, ale całe chmary…
Wracałam do domu na popołudniową lekcję i z wrażenia aż przystanęłam na moście, żeby oczami niezmiennie pełnymi zachwytu przez chwilę…
Najbardziej w tym wszystkim boli mnie brak czasu na pisanie. Jak już nie raz wspominałam – pisanie było i jest…
Na osłodę kupiłam pierwsze w tym roku truskawki, podobno już nasze, dokładnie mówiąc z Sycylii, zaskakująco dobre. Wszyscy przede mną…
Na twarzy czułam ciepły powiew, choć niebo osnute było ponurą szarością. Na kwiatach, których coraz więcej i więcej, dyndały jeszcze…
Karnawałowa marradyjska zabawa już za nami. Szaleństwa trwały do białego rana, kostiumy były fantastyczne, towarzystwo doborowe, muzyka przednia i chyba…