Skorupy, rzeka i krztyna nadziei
Rankiem na stole w kuchni zastaję kilka ceramicznych skorup. Dzbanek, naczynie do zapiekania, waza i półmisek. Jakie to miłe. Miłe…
Rankiem na stole w kuchni zastaję kilka ceramicznych skorup. Dzbanek, naczynie do zapiekania, waza i półmisek. Jakie to miłe. Miłe…
Pogodę mamy taką, że aż wstyd mi pisać. W tym naszym ogródku pracowaliśmy dziś w koszulkach z krótkimi rękawkami. Jeszcze…
Listopad od lat już mnie nie napawa grozą. Italia nauczyła mnie lubić ten – z definicji – podły miesiąc. Dziś…
Fotografować młodą dziewczynę, która biega po łące boso ubrana w kobaltową suknię, której czupurny wiatr rozwiewa wymodelowane starannie włosy, która…
Uwielbiam gaje kasztanowe po zbiorach. Są takie ciche, lekko sponiewierane, mech przykrywają pierwsze liście, pod stopami walają się resztki marroni,…
Skończył się ostatni na sztywno zaplanowany trekking, a ja wróciłam do swojej rutyny, którą nawiasem mówiąc, uwielbiam. Chciałabym do ostatecznego…
Usiadłyśmy na chwilę w starym zdezelowanym niby porcie. Niby – bo z łódek widziałyśmy tylko kajaki, zjadłyśmy batoniki ratujące życie,…
Pieve di Gropina jest jedną z najbardziej interesujących świątyń w całym regionie, nie tylko na drodze Setteponti. Dzisiejsza budowla pochodzi…
Rankiem, o umówionej godzinie właściciel przybytku przywiózł nam śniadanie. To akurat było skromne, ale mężczyzna uraczył nas takimi opowieściami, że…