Wariacka niedziela i słowa uznania
– Muszę cię uściskać! – powiedziała tuląc mnie do serca i głosem drżącym od wzruszenia, z mokrymi oczami dodała -…
– Muszę cię uściskać! – powiedziała tuląc mnie do serca i głosem drżącym od wzruszenia, z mokrymi oczami dodała -…
Usiadłam na kamieniu i wyciągnęłam przed siebie nogi patrząc z czułością na buty. Buty też mam pierwsza klasa. Mam nadzieję,…
Mam nadzieję, że z tej końcówki kwietnia, która ma nas mamić niemal letnią pogodą uda mi się urwać coś dla…
25 kwietnia 1945 roku to dzień, w którym Italia została wyzwolona spod okupacji nazistowskiej i w którym ogłoszono upadek faszyzmu.…
24 kwietnia 2012 roku kliknęłam drżącą ręką „publikuj”. Ręka drżała, bo oczywiście była we mnie gigantyczna obawa przed upublicznieniem się,…
Na tarasie był tylko rybak w czerwonej czapce, jego rower z żółtym koszykiem i ja z moją różową, tiulową spódnicą.…
Usiadłyśmy na kamiennej ławce w porcie, każda ze swoim napitkiem. Miałyśmy za sobą piękną wyprawę. To był jeden z tych…
Zadziorne, łobuzerskie, lekko szemrane, a przy tym finezyjne, awangardowe, medycejskie, bezpretensjonalne, wielokulturowe, wolne i swobodne. Mamiące muralami, tarasem, kanałami, z…
Kiedy w sobotnie popołudnie dotarłam do Biforco, najpierw pobiegłam – odpowiadając na apel przyjaciółek – do baru na aperitivo. Jakżeby…