24 czerwca, 2025

San Giovanni i magia wyjątkowej nocy

Nazbierałam lawendy, róż, szałwii, dziurawca, mięty i innych kwiatów, których nazw nie pamiętam, ułożyłam je w misce, zalałam wodą i z nabożnością postawiłam za oknem.  Rankiem, kiedy kawa pyrkotała na kuchence, ja stałam w oknie i delektowałam się kwiatowym orzeźwieniem. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Kwiaty

Wieczorem 23 czerwca, poszłam na spacer, żeby – jak nakazuje tradycja – nazbierać kwiatów do mojej wody świętego Jana. To jest obok ogni dla marca mój ulubiony rytuał. Jest w nim wszystko to, co najlepsze. Kwiaty, zapach, pradawne wierzenia, magia, wieczorne granie świerszczy, światło woalem zasnute, a potem, kiedy noc zapadnie, niezliczoność świetlików. 

„Nazbiera kwiatków?” – na WhatsApp wyświetliła się wiadomość od Mikołaja.

„Oczywiście” – na dowód wysłałam zdjęcie tego, co już miałam w ręku – „a dlaczego pyta?” 

„Żebym miał na rano, przecież przynosi szczęście”. 

Rozczulił mnie Mikołaj tym pytaniem. Przez tyle lat obydwoje widzieli mnie, jak w wieczór przed nocą świętojańską odprawiałam moje czary, najpierw chodzili razem ze mną, potem się podśmiewali z pobłażaniem patrząc na to, co Matka wyczynia, a teraz okazuje się, że pewne tradycje, zwyczaje udało mi się przekazać i w sposób naturalny gdzieś tam zakiełkowały. 

Nazbierałam lawendy, róż, szałwii, dziurawca, mięty i innych kwiatów, których nazw nie pamiętam, ułożyłam je w misce, zalałam wodą i z nabożnością postawiłam za oknem. 

Rankiem, kiedy kawa pyrkotała na kuchence, ja stałam w oknie i delektowałam się kwiatowym orzeźwieniem. 

Woda świętego Jana, toskańskie tradycje, Dom z Kamienia blog
Woda świętego Jana, toskańskie tradycje, Dom z Kamienia blog
Woda świętego Jana, toskańskie tradycje, Dom z Kamienia blog

Pianorosso

Kiedy za tymi kwiatami doszłam aż do Pianorosso, nagle uświadomiłam sobie, że to przecież ten sam dzień! To właśnie 23 czerwca weszłam tą drogą po raz pierwszy. Świętowanie 18-tej rocznicy wyszło mi spontanicznie i magicznie. 

Pamiętam tamten moment doskonale, bo droga wydawała się nie mieć końca, choć właścicielka zapewniała, że to tylko kilometr. 

– Kilometr, ale chyba w linii prostej! – żartowaliśmy, pchając przed sobą wózek, którego kółka co chwilę blokowały się na kostropatych kamieniach. 

Zaczęliśmy się już nawet niecierpliwić, kiedy w końcu wyszliśmy z zakrętu na ostatnią prostą, a przed nami rozciągnął się widok na całą dolinę i Castellone. Kiełkująca złość zduszona została w zarodku. Zniecierpliwienie przeszło jak ręką odjął. Nie wtedy byłam nawet świadoma, że oto nasza pierwsza noc w Toskanii była Nocą Świętojańską. Tak czy inaczej tamten wieczór był pełen magii.

Chciałabym zobaczyć swoją minę, gdyby ktoś wtedy powiedział mi, że za dokładnie osiemnaście lat będę właśnie tu, z bukietem polnych kwiatów celebrować niezwykły czas, cieszyć się widokiem mojego Castellone, światłem, graniem świerszczy, dokładnie jak w ten wieczór 2007 roku.

Woda świętego Jana, toskańskie tradycje, Dom z Kamienia blog
Woda świętego Jana, toskańskie tradycje, Dom z Kamienia blog
Woda świętego Jana, toskańskie tradycje, Dom z Kamienia blog
Woda świętego Jana, toskańskie tradycje, Dom z Kamienia blog

Koniec czerwca przyniósł dużo dobrego. Wiele pozytywnych konkluzji, podsumowań, zakończeń, a ja wychodzę z założenia, że jeśli coś się kończy, to znaczy, że robi miejsce nowemu. Oby to nowe było radością, spełnieniem, realizacją marzeń, oby ta pozytywna fala trwała jak najdłużej. 

Przede mną kilka dni oddechu i delikatnego zwolnienia, już teraz cieszę się na sobotnie hulanki. Potem znów nowy wir pracy będzie wymagał ode mnie zaangażowania i działań na pełnych obrotach. 

Oby tylko dobrze się działo, niech magia czerwcowa trwa nadal!

Tymczasem już dziś zapraszam Was na jutrzejszą opowieść o maturze Bobasa. Kto podgląda Dom z Kamienia na social mediach, ten już wszystko czy też prawie wszystko wie, ale cicho sza! 

Pięknego wieczoru!

Woda świętego Jana, toskańskie tradycje, Dom z Kamienia blog

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE
Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media