27 lipca, 2025

Długie świętowanie

Serotonina. Hormon szczęścia. Niezbędny do życia. Wisi sobie teraz na mojej szyi i przypomina jak ważne jest szczęście, jak ważnym jest umieć o nie zadbać i przede wszystkim jak wielkim szczęściem, jest to szczęście znaleźć. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Serotonina

M. dotarła do Marradi ze swoim uroczym przychówkiem, zanim jeszcze dolina spłynęła deszczem. 

Deszcz dał koncertowy popis, dopiero kiedy wczesnym wieczorem usiadłyśmy w barze nad wyczekanym prosecco. Nie minęło aż tak wiele czasu od naszego ostatniego spotkania, wszak nie dalej jak w kwietniu sączyliśmy razem różne bąbelki – i na schodach Piazzale Michelangelo i w Biforco i na plaży w Lido di Dante…, ale zobaczyć się znów jest bezcenne!

Tym razem M. wzniosła toast anonsując, że oto czas zacząć moje urodzinowe świętowanie. Troszkę przed czasem, ale w sumie dlaczego nie?

Postawiła przede mną małą torebeczkę z bibułką, w której ukryte było pudełeczko. W pudełeczku wraz ze specjalną dedykacją – ukryte było kilka gramów szczęścia… 

Serotonina. Hormon szczęścia. Niezbędny do życia. Wisi sobie teraz na mojej szyi i przypomina jak ważne jest szczęście, jak ważnym jest umieć o nie zadbać i przede wszystkim jak wielkim szczęściem, jest to szczęście znaleźć. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, życie w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, życie w Toskanii

Deszcz łobuz, czyli imprezowe domino

Posypało się od czwartku. Najpierw przez smutne wydarzenie odwołano mercatini, potem w piątek coś tam się drobnego przed biforkowym barem działo, a na koniec ze względu na deszcz, który ostatecznie zatruł nam życie niewiele dłużej jak przez godzinę odwołano wieczorno – nocne tańce. Tak to już czasem jest – jak się człowiek na zabawę nastawi, to nijak mu nie wyjdzie, a z drugiej strony bywa i tak, że wychodzi bez żadnego nastawienia i zabawa stulecia robi się z niczego. Plus tego domina odwołanych imprez jest na pewno taki, że przynajmniej nie zarwałam nocy do nieprzyzwoitości i głowa ma się dobrze, a to być może – taką mam nadzieję na dziś – przełoży się na pisanie.

Po deszczowym dniu dziś niebo jak kryształ, choć tylko dziś, bo jutro na jeden dzień ma nam się zrobić listopad. Od wtorku popołudnia ma wrócić stabilna pogoda, choć upały na chwilę niestety nam odpuszczą. 

Wieczorem w sobotę, kiedy niebo zaczęło się wypogadzać, nad Biforco rozciągnęła się piękna tęcza. Tęcze tak naprawdę były dwie, ale drugiej dopatrzyłam się dopiero patrząc na zdjęcie w komputerze. Potraktowałam to jako dobrą wróżbę – nie wiem na co, ale dobra wróżba to zawsze coś miłego. 

O planach na dziś nic już na głos nie powiem. Co będzie to będzie… Pół dnia już i tak udało się jak należy, ale o tym będzie jutro, bo teraz zrobiła się pora obiadu. 

Pięknej niedzieli z dużą dawką serotoniny! 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, życie w Toskanii
Serotonina. Hormon szczęścia. Niezbędny do życia. Wisi sobie teraz na mojej szyi i przypomina jak ważne jest szczęście, jak ważnym jest umieć o nie zadbać i przede wszystkim jak wielkim szczęściem, jest to szczęście znaleźć. 

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE
Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media