Kabaretowa letnia tradycja
Tak naprawdę nie wiem nawet od kiedy organizowana jest Corrida w Marradi. Kiedy tu zamieszkałam Corrida była już sztywnym elementem letniego kalendarium imprez. Zniknęła tylko na chwilę – jak wszystkie inne tego typu atrakcje – na czas pandemii.
Corrida to wieczór kabaretowy, w którym prezentowane są najróżniejsze skecze. Najbardziej wyczekiwani są oczywiście starzy wyjadacze, którzy jeszcze zanim się odezwą, są witani gromkim śmiechem. Ludzie po uszy uzbrojeni w talent komiczny, który sprawia, że cokolwiek zrobią, czy też czego nie zrobią, to natychmiast publiczność porywa fala śmiechu.
Miło też widzieć, że każdego roku dołączają ze swoją scenką najmłodsi, którzy teatralnej sztuki bawienia publiczności uczą się od starszych kolegów. To ważne, bo przecież pewnego dnia będą musieli ich zastąpić, a dzięki temu przekazywaniu pałeczki tradycja nocy kabaretowej i teatru będzie w Marradi trwała dalej.
Niezmienne zadziwienie
To już moje trzynaste lato w Biforco i niezmiennie – będę się powtarzać – zadziwiają mnie niektóre rzeczy. Po pierwsze dystans do siebie wielu marradyjczyków. Wyjść na scenę w kostiumie „styl Borat” i tańczyć Jezioro Łabędzie – to wyzwanie dla najlepszych – przyznajcie się (zwracam się do męskiej części Czytelników) – kto byłby w stanie zaprezentować się tak na osiedlowej czy miejskiej scenie?
Po drugie poświęcony czas własny. Każdy jest zajęty, każdy ma pracę, swoje troski, a jednak komuś się chce poświęcić kilka długich wieczorów na przygotowania, próby, scenariusz i scenografię.
Czapki z głów! Chylę czoła i kłaniam się nisko przed tymi, którym się chce, żeby inny mógł sobie siedzieć sączyć prosecco i bawić się w najlepsze.
Miło mi też, że mogłam ten wieczór jako oficjalny fotograf zachować w kadrze dla potomnych i miejskich kronik. Dziękuję za uznanie i docenienie moich kadrów. Kiedy ktoś przy takich wydarzeniach szuka właśnie mnie, bo moje zdjęcia to czy tamto, to jest to dla mnie najpiękniejsze zawodowo wyróżnienie. Aparat prosi się już o emeryturę, światło było fatalne, ale coś udało się uchwycić.
Niech te kadry będą kolejną zachętą, by odwiedzić nasze Marradi, w którym jak określiła ostatnio jedna z moich Uczennic, w jedno lato dzieje się więcej, niż w innym mieście przez cały rok.
Pięknego wieczoru!



Jeden komentarz
Spędzając wakacje w Marradi udało nam się trafić właśnie na La Corrida chociaż nie rozumieliśmy bardziej wyrafinowanych włoskich komediowych monologów to atmosfera była tak ujmująco cudowna i zabawna, że śmialiśmy się ze wszystkimi sącząc pyszne prosecco 😍 Polecam urlop w tej cudnym PRAWDZIWYM włoskiej miejscu☺️