15 grudnia, 2025

Stary młyn i inne cuda Apeninów

Niewiele dalej wzdłuż potoku znajduje się najbardziej baśniowy zakątek tych stron - stary młyn - Molino delle Fogare - w porównaniu do pobliskich zabudowań w zadziwiająco dobrym stanie.

Co znajdziesz w tym artykule?

Niezapeszanie

To takie głupie jest z tym całym „zapeszaniem”. Przecież, co ma być to i tak będzie, co się ma wydarzyć, to się wydarzy, czy o tym komuś powiemy, czy nie. 

Sama ostatnio często powtarzam „boję się cieszyć, bo wszystko się może zdarzyć” – a w duchu przecież wiem, że moje cieszenie nie ma na nic wpływu, może jedynie na poprawę humoru, a to jest bardzo ważne. Nic tak nie dodaje skrzydeł jak marzenia, dążenie do nich i radość z samego faktu ich posiadania! 

Taka jestem oczywiście mądra po fakcie, bo jeszcze w sobotę było cicho sza… niby „nie mam” żadnych planów…

Tymczasem plan niedzielny i w ogóle plan weekendowy zrealizował się w najpiękniejszy z możliwych sposobów i nie dlatego, że cicho sza, tylko dlatego, że przyszedł odpowiedni moment.

Trekking w Toskanii, Appennino Tosco Romagnolo, Dom z Kamienia blog
Trekking w Toskanii, Appennino Tosco Romagnolo, Dom z Kamienia blog

Kiedy myślałam, że wiem już wszystko

Za każdym razem, przy każdej okazji przechwalam się jak dobrze znam nasze Appennino, a tu proszę okazało się, że niemal tuż za płotem było kilka ukrytych skarbów, o których nigdy w życiu nie słyszałam. 

Pogoda w niedzielę była bajeczna, tak bajeczna, że aż trudno podejrzewać podejrzewać o taką grudzień, nawet tu w Toskanii, a ja po dwóch, a nawet już prawie trzech miesiącach wróciłam na Lozzole.

Opuszczona osada Lozzole to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc tutaj. Poświęciłam mu cały rozdział Nieznane Toskania i Romania. Gdzie Dante mówi dobranoc, bo jednocześnie szlak, który prowadzi z Passo Carnevale jest jednym z moich ulubionych. 

Niezmiennie zadziwia mnie fakt, jak żyli kiedyś ludzie w Apeninach. Kiedy dziś ogląda się opuszczone rudery, niemożliwością zdaje się codzienna egzystencja w takiej dziczy. Tymczasem, jakoś dawali radę… 

Teren Lozzole zamieszkiwało dawniej około 300 osób, w sumie 22 rodziny. Niektóre domy skupione były wokół odbudowanego dziś kościoła, inne rozrzucone nieco dalej. 

Trekking w Toskanii, Appennino Tosco Romagnolo, Dom z Kamienia blog
Trekking w Toskanii, Appennino Tosco Romagnolo, Dom z Kamienia blog

Fogare i młyn

Od Lozzole po około 45 minutach marszu dociera się do miejsca zwanego Fogare. Resztki dawnego domostwa już niemal całkiem pożarła wegetacja. Chwieją się jeszcze pokryte mchem niektóre mury i fragment sklepienia, jakby za wszelką cenę chciały trwać dalej.

Tu urodził się Smerilio Fabbri i tu przeżył niemal połowę swojego życia, a dożył słusznego wieku 102 lat! Świadectwo, które zostawił jest jedyną ocalałą bezpośrednią relacją na temat tamtego życia.

„Do życia wystarczało niewiele: kasztanowa mąka, zboże, mleko, sery i prosiak, nawet jeśli ten zwykle był bardzo chudy” – opowiadał mężczyzna.

Niewiele dalej wzdłuż potoku znajduje się najbardziej baśniowy zakątek tych stron – stary młyn – Molino delle Fogare – w porównaniu do pobliskich zabudowań w zadziwiająco dobrym stanie.

„Pewnego razu odebrałem mąkę kasztanową z młyna, załadowałem ją na oślicę i ruszyłem do domu. Po drodze musiałem kilka razy przeprawić się przez potok i w czasie jednej z przepraw oślica się przewróciła i niemal cały ładunek wylądował w wodzie. Udało mi się ocalić tylko jego skromną część. To był ogromny cios, mąka warta była majątek, był to owoc długiej i ciężkiej pracy.”      

Nie doszperałam się jeszcze do szczegółowych informacji ile lat mają Fogare i młyn, ale będę szperać dalej. Gdyby tak mury mogły mówić…

Na ziemi leży kamienne koło, tak jak mury, pokryte mchem. Wciąż jeszcze można prześledzić całą drogę jaką pokonywała woda. Ludzie bez wykształcenia byli wtedy niezwykłymi architektami. 

Człowiek stoi w takich miejscach oczarowany urodą miejsca, trochę onieśmielony, pełen szacunku, wiekowe kasztany spoglądają z góry, a strumyk przelewając swoje krystaliczne wody, szumi jakby sam chciał coś opowiedzieć…

Trekking kończymy popołudniu, dokładnie wtedy, kiedy światło zmienia kolor Apeninów. Ze stalowo niebieskich przechodzą w brunatne rudości  „przedwieczora”.

Nadal jest ciepło, długie cienie wyciągają się na chrzęszczącym kamykami szlaku. To był niezapomniany dzień, pewna próba zaliczona na medal, bogactwo w postaci nowego znaleziska, jeszcze jeden rozdział dopisany do książki.

Plan swoim spisywaniem się jakby chciał wynagrodzić smutki listopadowych tygodni.   

Dobrego tygodnia!

TUTAJ jeszcze tradycyjna rolka.

Trekking w Toskanii, Appennino Tosco Romagnolo, Dom z Kamienia blog
Trekking w Toskanii, Appennino Tosco Romagnolo, Dom z Kamienia blog
Trekking w Toskanii, Appennino Tosco Romagnolo, Dom z Kamienia blog
Trekking w Toskanii, Appennino Tosco Romagnolo, Dom z Kamienia blog
Trekking w Toskanii, Appennino Tosco Romagnolo, Dom z Kamienia blog
Trekking w Toskanii, Appennino Tosco Romagnolo, Dom z Kamienia blog
Trekking w Toskanii, Appennino Tosco Romagnolo, Dom z Kamienia blog
Trekking w Toskanii, Appennino Tosco Romagnolo, Dom z Kamienia blog
Trekking w Toskanii, Appennino Tosco Romagnolo, Dom z Kamienia blog

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media