Taka kuchnia jest tylko jedna
Od kilku dni trąbią o tym wszyscy, więc i ja dwa słowa muszę w ważnej kwestii napisać! Kilka dni temu wydarzyło się coś pięknego, coś co wszystkich Włochów wzruszyło i jeszcze bardziej dumę narodową podsyciło.
Otóż już nie tylko pojedyncze dania, ale cała włoska kuchnia, jako pierwsza w historii, została wpisana na listę światowego, niematerialnego dziedzictwa ludzkości UNESCO. Wcześniej na tej liście znalazły się między innymi: sztuka przygotowywania i wypiekania neapolitańskiej pizzy, poszukiwanie trufli czy dieta śródziemnomorska, ale teraz zacnym patronatem objęta została cała włoska kuchnia.
Trudno o większy powód do dumy, sama się dziś w niej pławię, bo Włochy to przecież moja adopcyjna ojczyzna.
O tym, że kuchnia włoska jest moją ulubioną pisałam jeszcze dawno temu spod polskiego adresu. Teraz ta miłość się tylko ugruntowała. O ile lubię czasem zrobić kulinarny skok do innych kuchni, to jednak są to tylko wyskoki i jedynym, co przez lata mi się nie znudziło, są moje ukochane spaghetti i inne makarony, risotto, pizza, chianti, prosecco, piadina itd itp…
Nie mogłabym
Niemal za każdym razem, kiedy odwiedza nas ktoś z Polski, pada pytanie: „co wam przywieźć?” I im więcej czasu mija, tym silniejsze jest w nas „nic”.
Jedyne czemu jesteśmy wierni to nasz ulubiony polski majonez. O jego zapas dbają zawsze polscy Przyjaciele. Poza tym wszystkie ciągoty kulinarne już wygasły, nawet u Mikołaja, który był ostatnim bastionem.
Lucy jest kulinarną kosmopolitką z ukierunkowaniem na kuchnię bardzo korzenną i tą najbardziej odległą. Mikołaj natomiast stał się kopią swojej matki – dajcie mi talerz makaronu i mam pełnię szczęścia. Już nawet kabanosów nie zamawia, co było „must have” jeszcze kilka lat temu.
Kuchnia włoska to prostota i jakość. Jakość produktów jest sukcesem każdego dania. Jakość produktów i smaku przekłada się na jakość życia. Jesteś tym co jesz… Trudno się nie zgodzić. Ja w takim razie jestem nitką spaghetti mocno czosnkową, kaparową i szczypiącą w język od peperoncino.
Pięknego weekendu!



6 komentarzy
Gratulacje Italio ! Ja też jestem nitką spaghetti od wielu , wielu lat ! Dopiero co został pochłonienty makaron Fusilli , przygotowany jak wyżej , Kasiowy ! PYCHA !!
<3
No ja bym jeszcze dorzucił grzybki marynowane 😉
Och tak! Ale tylko Wasze albo Mamy:)))
Oj, a ja dodaję do listy: lasagne, tiramisu i panna cotta. Pozdrawiam. Hanka
o tak tak ! I panettone i Zuppa Inglese…