11 grudnia, 2025

Fiołkowy zryw

Kiedy przychodzi "dobry poryw", to jestem w stanie zdziałać cuda. I tak w środę miałam wrażenie, że przeszłam samą siebie, co też jest dowodem, iż system, żeby mieć w tygodniu jedno popołudnie wolne zdaje egzamin, bo jestem w stanie zrobić coś więcej oprócz zatruwania ludziom życia przyimkami i zaimkami.  

Co znajdziesz w tym artykule?

Bez przesady!

Kiedy w poniedziałek wracałam z Castellone i przechodziłam obok zbocza, na którym każdego roku znajduję pierwsze kwitnące fiołki, instynktownie rzuciłam okiem, choć przecież nawet zima oficjalnie jeszcze się nie zaczęła. 

– No bez przesady! – powiedziałam sama do siebie – Fiołki na początku stycznia są szaleństwem, a co dopiero na początku grudnia…

Rzeczywiście „scarpata” zrobiła się zielona, ale żaden kwiatek jeszcze nie zakwitł. 

Dwa dni później natomiast wracałam z Marradi z zakupami i nagle mignęło mi przed oczami coś fioletowego. Aż się zatrzymałam z wrażenia. Przy ogrodzeniu, tuż obok drogi śmiały się do mnie dwa kwiatki. Dwa najprawdziwsze fiołki. 

Ja wiem, ja wiem, nie ma się zupełnie z czego cieszyć, bo to tylko dowód na to, że w przyrodzie źle się dzieje, że klimat się zmienia na naszych oczach. 

Abstrahując jednak od tego co jest anomalią, muszę przyznać, że taki widok wywołał uśmiech, bo choć przed nami jeszcze cała zima, to jednak następna w kolejce jest wiosna. Czy wiecie, że w tych dniach zachód słońca w mojej strefie – czyli prov. Firenze jest o 16.36 i już z tej strony dzień się bardziej nie skróci? W niedzielę słońce zajdzie o 16.37 i dalej co kilka dni ten czas znów zacznie się zwiększać… To jest coś, co niezmiennie każdego roku mnie cieszy. Niezauważalne na początku minuty, które dają bezmiar radości.  

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Rok 2025 Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Zrywy i porywy

Ostatnie dni są sinusoidą, są niekończącym się ciągiem fal zrywów i porywów najróżniejszych. Dobrych i niedobrych, twórczych i tych, które odbierają sen.

Kiedy przychodzi „dobry poryw”, to jestem w stanie zdziałać cuda. I tak w środę miałam wrażenie, że przeszłam samą siebie, co też jest dowodem, iż system, żeby mieć w tygodniu jedno popołudnie wolne zdaje egzamin, bo jestem w stanie zrobić coś więcej oprócz zatruwania ludziom życia przyimkami i zaimkami.  

Tekst książki urósł o jeden rozdział i to jest wielki sukces, bo powoli zaczyna robić się nerwowo. Tym razem moja praca nad tekstem nie jest systematyczna – albo przez dwa tygodnie nie dopisuję słowa albo wpadam „w cug” i piszę bez opamiętania. 

W środę zobaczyłam przed barem samochód kuriera, od którego i ja i Mikołaj spodziewaliśmy się paczki. Kurier skręcił w moją uliczkę, więc zerwałam się do drzwi, żeby otworzyć i przyjąć go z otwartymi rękami, ale ten tylko na chwilę się zatrzymał i odjechał… Pewnie to ktoś nowy, bo przed świętami personelu na tym polu brak i nijak nie zrozumiał, gdzie są nasze drzwi. 

I mi i Mikołajowi delikatnie się w środku zagotowało, ale co tu robić… 

Poryw wiosny pięknie trwa, a ja porywam się na szumne plany na weekend, choć nauczona doświadczeniem ostatnich tygodni, powinnam już niczego nie oczekiwać. Jednak namolna optymistyczna myśl wciąż tłucze się po głowie – a może będzie dobrze, może się uda… 

Dobrej reszty dnia! 

Rok 2025 Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Rok 2025 Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

6 komentarzy

  1. U mnie kwitną prymulki i pierwiosnki. Trochę późno, bo w ubiegłym roku kwitły już w listopadzie :)) Pozdrawiam. Hanka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media