10 grudnia, 2025

Grudniowa dekada

O tym, że ostatni rok, a nawet ostatnie półtora roku było w wielu kwestiach najtrudniejszym życiowym czasem, wiedzą już chyba wszyscy. Mam jednak wrażenie, że przylgnęła do mnie łatka "jesteś silna" i z tą łatka, ani narzekać nie wypada, ani przyznać się do chwili słabości, a przecież człowiek jest tylko człowiekiem. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Zrozumienie

Z wiekiem wyjaskrawiają się pewne sprawy. Sytuacje, których dawniej nie umielibyśmy nawet nazwać czy w ogóle zauważyć, w pewnym wieku zaczynają być odbierane inaczej, uwierają kamyk w bucie, czasem nawet bolą jak zadra pod paznokciem. Zmieniają się priorytety, zmienia się perspektywa, percepcja, intuicja. To, na co dawało się wcześniej przyzwolenie, z czasem staje się nie do zaakceptowania. Manipulacja, wpędzanie w poczucie winy, toksyczna relacja – potrafią stać się codziennością i człowiek nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Czasem w tej nieświadomości pozostaje już do końca życia, ale bywa też tak, że znajduje w sobie siłę i mądrość, by wreszcie stanąć okoniem.

 Im jestem starsza, tym bardziej jestem przekonana, że życie pełne jest trudnych relacji, a te dobre, te które otulają jak ciepła kołderka, które wspierają, rozumieją – tych jest naprawdę garstka. Garsteczka. 

Marradi Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Marradi Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Trudne filozofie

O tym, że ostatni rok, a nawet ostatnie półtora roku było w wielu kwestiach najtrudniejszym życiowym czasem, wiedzą już chyba wszyscy. Mam jednak wrażenie, że przylgnęła do mnie łatka „jesteś silna” i z tą łatka, ani narzekać nie wypada, ani przyznać się do chwili słabości, a przecież człowiek jest tylko człowiekiem. 

Pewne sytuacje zrozumie tylko ten, kto sam w podobnej się znalazł. 

M. powiedziała ostatnio, że moje życie to historia nie na jeden film, ale na wiele filmów i pewnie coś w tym jest. Przy okazji wielki ukłon w stronę M., bo tak dziś sobie myślę, że ona była jedyną osobą wtajemniczoną we wszystko do bólu, do głębi i jedyną osobą, która powstrzymała się od osądu, która wsparła i zrozumiała na każdym kroku. 

Przede wszystkim tranzycja dziecka. To nie jest tylko kwestia przewartościowania w głowie pewnych spraw i niespodziewana lekcja tolerancji – to często również w pakiecie depresja dziecka, to lęk, o jakim człowiek nie miał wcześniej pojęcia. Kiedy jako rodzic trzeba się z tym zmierzyć w pojedynkę, to naprawdę potrafi to obedrzeć z resztek sił, zwłaszcza jeśli w dostaje się telefon z pogotowia. 

Potem rozwód i zamykanie pewnych relacji. To też na pewno do przyjemności nie należy i można sobie być silnym, ale wytrąca to z upragnionego spokoju. 

Przeboje zdrowotne u siebie i u bliskich też są tym, co podcina skrzydła i lękiem napawa. 

Finansowe perypetie, jako ciąg dalszy zamykania relacji, są kremem do tego całego gorzkiego tortu. 

W tym wszystkim wydarzyło się coś pięknego, ale żeby to piękne miało szansę się wydarzyć, musiałam wreszcie pomyśleć o sobie. I tu znów kółko się zamyka…

Pojawia się poczucie winy, że pomyślało się o sobie, człowiek czuje się jak egoista, bo odważył się zawalczyć o własne szczęście, bo przez chwilę skupił uwagę na tym skromnym „ja”. 

Strasznie to dziś wyszło zawiłe i enigmatyczne. Może zamiast tych trudnych filozofii pokażę naszą badziewną choinkę?

Marradi Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Kicz

Proszę zwrócić uwagę na podświetlane końcówki gałązek! Wszystko się tu świeci. Powinna jeszcze przygrywać jakieś Last Christmas i byłby komplet. Tylko nasz bałwanek, co dynda na górnej gałązce, wciąż jeszcze z szoku wyjść nie może, że na plastikowym badziewiu przyszło mu spędzić święta. Takiego kiczu chyba nikt nie widział. Mogliśmy jeszcze położyć kępki waty, żeby śnieg udawały…

A w kwestii kiczu… Tak sobie jeszcze myślę o mojej historii i wydarzeniach z ostatnich 18 miesięcy – one też są tak nieprawdopodobne, że aż kiczem pachną. 

Dobrej reszty dnia. 

13 komentarzy

  1. Słowo wsparcia i poparcia: dawka zdrowego egoizmu jest nam w życiu potrzebna, aby się nie wyczerpać, zadbać o siebie samą, podtrzymać swój dobrostan i móc działać dalej. Co innego egocentryzm, kiedy skupia się człowiek tylko na własnych potrzebach i z trudem przyjmuje perspektywę innych – ale nie sądzę, Kasiu, żeby to Ci groziło 🙂

  2. Kasiu, aż nie wiem co napisać. Rozumiem tę burzę i głębie uczuć. Przytulam. Choinka taka peerelowska, ale zrobiona przez syna, czyli bezcenna. I tylko to się liczy. Trzymajcie się razem. Miłość jest najważniejsza

  3. Polecam zapoznac sie z tematem menopauzy wszytskim kobietom w naszym wieku. Twoje Kasiu przejscia zbiegly sie z tym okresem. Cytat z instagrama spuzowana:
    „Przychodzi taki moment w życiu — cichy, lecz wyraźny jak zatrzymany oddech — kiedy zaczynamy widzieć siebie bez zniekształceń. Ile już uniosłyśmy. Ile razy zgadzałyśmy się na więcej, niż dawała nasza siła. Ile razy odsuwałyśmy własne potrzeby, by utrzymać codzienność w ryzach.

    Dorastanie do siebie nie dzieje się nagle. To powolne odkrywanie, że nie każda relacja jest obowiązkiem, nie każde zadanie jest naszą odpowiedzialnością, nie każdy ciężar musi mieć swoje miejsce w naszych dłoniach. To przyznanie, że czasem bardziej niż wytrwałości potrzebujemy uczciwości wobec samej siebie.

    Gdy stajemy w połowie drogi, nie patrzymy na nią jak na koniec, lecz jak na przestrzeń, w której wolno nam decydować. Z dystansem, z mądrością zdobywaną latami, z odwagą, która nie musi krzyczeć. Możemy odłożyć to, co rani. Możemy powiedzieć „nie” bez poczucia winy. Możemy wybierać spokój, nawet jeśli wymaga to czasu i cierpliwości.”

    • No nie, tu się jednak nie zgodzę… To tylko choinka! Brzydka, bo brzydka, sztuczna w tym roku po raz pierwszy, ale sztuczne w naszym domu są tylko jej gałązki. Ona nie jest wyznacznikiem domowego ciepła i świąt. To tylko gadżet, który nawet nie jest włoską tradycją. Ja po prostu lubię bawić się autoironią. I nie może być tak naprawdę brzydka, jeśli wisi na niej legendarny bałwanek.

  4. Kasiu, choinek brzydkich nie ma, one nie istnieją. Kropka. One są po prostu różne, ale wszystkie piękne! Im brzydsza, tym ładniejsza. Pozdrawiam. Hanka

  5. choinka jest symetryczna 🙂
    nie ważne jaka, ważne że wasza, wspólnie ubrana
    to dobrze, że wreszcie myślisz o sobie po latach myślenia o innych, to nie jest egoizm, to zdrowie
    obyś nigdy nie zapominała o własnych potrzebach, na nie też musi się znaleźć miejsce, czas i zasoby

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media