13 czerwca, 2026

Pierwsze pomidory

Do oficjalnego początku lata jeszcze kilka dni, ale w powietrzu lato rozgościło się już na dobre. Świetliki migoczą w ciemnych zaułkach nocy, lipy i ginestre upajają zapachem, pola upstrzone są belami siana, zboże już dumnie prezentuje się w złotym outficie, a półki w warzywniaku uginają się od melonów, brzoskwiń, moreli i arbuzów. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Falstart obfitości

Z ogródka kolejny już raz przyniosłam dorodne cukinie. Tym razem jednak oprócz cukinii zerwałam pierwsze pomidory! Jaka to satysfakcja! Nawet jeśli w tym roku nie poświęciłam mojemu ogórkowi takiej uwagi, jak w minionych latach, to ten mimo wszystko odpłaca mi pięknymi plonami. I chyba w kwestii pomidorów to w ogóle rekord – do tej pory pierwsze dojrzewały dopiero pod koniec czerwca lub na początku lipca. 

W tym roku żadnych eksperymentów z papryką czy bakłażanami – tylko cukinie, pomidory i ogórki. Do tego mam zatrzęsienie ziół i rukoli, która wyrasta mi nawet pomiędzy płytami chodnikowymi. 

Dom z Kamienia życie w Toskanii

Lato

Do oficjalnego początku lata jeszcze kilka dni, ale w powietrzu lato rozgościło się już na dobre. Świetliki migoczą w ciemnych zaułkach nocy, lipy i ginestre upajają zapachem, pola upstrzone są belami siana, zboże już dumnie prezentuje się w złotym outficie, a półki w warzywniaku uginają się od melonów, brzoskwiń, moreli i arbuzów. 

Jeszcze tylko kilka maili, parę drobnych obowiązków, a potem tylko my i nasz weekend, w którym tym razem pierwsze skrzypce będzie grała Romagna. Mamy w planach kulinarną ucztę, mamy w planach zamek i mamy też w planach odwiedziny u dobrej znajomej, ale przede wszystkim, po tym ciężkim tygodniu, mamy w planach być tylko dla siebie, przełączyć się znów na tryb, jak ten w Abruzzo, choć bez Abruzzo i nabrać sił przed kolejnym tygodniem.

Nie chce mi się wierzyć, że już za kilka dni zacznie się oficjalne lato, co jakiś czas wyciągam dziennik z zeszłego roku i nie wierzę jeszcze bardziej. Do kompletu brakuje tylko grania cykad, co – zważywszy na nadchodzący afrykański upał – jest pewnie kwestią dni. 

Dobrego weekendu!

Dom z Kamienia życie w Toskanii

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media