1 października, 2026

Niedaleka emerytura i benvenuto Ottobre!

Pierwsze Hoka wędrowały z nami po Toskanii, Emilii-Romanii, Marche, Veneto, Abruzzo i Trentino i nim skończy się ten rok, pewnie dopiszemy jeszcze dwa regiony. Testowaliśmy nasze buty na piasku, na skałach, na śniegu, błocie, glinie, trawie, nawet w rzece. Były z nami przez wszystkie pory roku. W każdych warunkach zdały egzamin na medal. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Pierwsze wspólne Hoka

– Myślę, że musimy powoli zacząć myśleć o zmianie naszych Hoka na nowe – powiedziałam zaraz po tym, kiedy stopa zjechała ze śliskiego kamienia, gdy we wtorek znów tarabaniliśmy się w górę potoku w poszukiwaniu grzybów – straciły swoją genialną przyczepność. 

– Już się trochę wysłużyły. 

– Trzeba przyznać, że z godnością i jak należy je eksploatowaliśmy. Na takie szarganie się, jak teraz są jeszcze ok, ale…

– Ale przed kolejną poważną wyprawą już powinniśmy pomyśleć o nowych – dokończył moją myśl.

– Dokładnie. Kiedy znów ruszymy w Dolomity, musimy mieć nowe, te zostawimy na mniej wymagające trasy i na eksplorowanie rzeki. Będziemy mieć na starość całą kolekcję naszych Hoka. 

Sezon dokończymy z naszymi pierwszymi wspólnymi Hoka, ale już na nowy rok konieczne są nowe – nadal rzecz jasna Hoka, bo to najlepsze buty, jakie mieliśmy na nogach. I nie, nie jest to reklama, bo nikt mi za to nie płaci (niestety!), ale ja peany o ich wspaniałości i tak będę wypisywać. 

Pierwsze Hoka wędrowały z nami po Toskanii, Emilii-Romanii, Marche, Veneto, Abruzzo i Trentino i nim skończy się ten rok, pewnie dopiszemy jeszcze dwa regiony. Testowaliśmy nasze buty na piasku, na skałach, na śniegu, błocie, glinie, trawie, nawet w rzece. Były z nami przez wszystkie pory roku. W każdych warunkach zdały egzamin na medal. 

Szkoda, że buty nie mają licznika kilometrów jak auta. Tak czy inaczej myślę, że nasze ponad 1000 tych kilometrów przeszły i zasłużyły już na to, żeby iść na emeryturę. 

Hoka - najlepsze buty świata, Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Hoka - najlepsze buty świata, Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Dzień dobry Ottobre!

Październik obudził się w takiej samej aurze, w jakiej pożegnał się z nami wrzesień. Jesienne lato pięknie sobie trwa. Ten czas – może to taka uroda jesieni – wywołuje we mnie lawinę sentymentalnych wywodów. 

Ta sama pora 2013 – moja pierwsza marradyjska jesień i pierwsze dni zwykłego tutaj życia. 2020 – cały październik to wędrówka z pudłami i przenoszenie życia Za Rzekę. 

2024 jedna z ważniejszych decyzji w moim życiu i znów na ramionach czuję lekkość wolności. 

2025 pierwszy raz idziemy we dwoje po zatłoczonym mieście, pierwszy raz wśród ludzi w świetle dnia…

I oto zaczął się ottobre 2026, a ja mam tylko cichą nadzieję, że dalej pięknie będzie się działo.

Przed nami już prawie weekend z odwiedzinami Gości, a poza tym w planie znów grzybobranie, które mam nadzieję zaowocuje kolejnymi zbiorami. 

Dobrego dnia! Dobrego nowego miesiąca! 

Hoka - najlepsze buty świata, Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
IMG20260418181937

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE
Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media