4 listopada, 2025

Żandarmeria listopadowa i o tęsknocie inaczej

Wydaje mi się to wszystko lata świetlne temu - może dlatego, że przez ten czas tak wiele się wydarzyło, tak wiele się zmieniło. Kiedyś bałam się tęsknoty za tymi chwilami razem, ale jednak okazało się, że albo wyrodna ze mnie matka, albo człowiek przystosowuje się szybko do normalnej kolei rzeczy. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Smutna florencka rocznica

4 listopada 1966 roku, czyli dokładnie 59 lat temu Florencję nawiedziła najstraszniejsza w historii miasta powódź. Angeli del fango, czyli błotni aniołowie zjeżdżali do toskańskiej stolicy ze wszystkich stron świata, żeby ratować najcenniejsze dziedzictwo kultury. 

W minionych latach pisałam o tych wydarzeniach nie raz. Kilka historii związanych z wielką powodzią pojawiło się też w ostatniej mojej publikacji – Nowe Sekrety Florencji i okolic, do lektury której ponownie zapraszam. Przeczytacie tam między innymi opowieść o pewnej kobiecie, dla której własny dom stał się pułapką oraz o więźniach z Le Murate, którzy ratowali się z otwartych cel. 

W tym roku 4 listopada jest pogodowo bliższy październikowi. Niebo jest pstrokato jaskrawe, liści w najbardziej wymyślnych kolorach jeszcze mnóstwo, a temperatura bardzo łaskawa.

Wiem, że przez niektóre części Toskanii – w tym przez moje ukochane Livorno – w minionym tygodniu przetoczył się kataklizm, ale już chyba wszystko wróciło do normy i większych szkód nie ma. 

Swoją drogą to co kiedyś nazywane było anomalią, dziś stało się normą. Od 2023 roku mieliśmy już tyle kataklizmów, że z powodzeniem wystarczyłoby, żeby wypełnić nimi całe dziesięciolecie.  

Marradi Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Marradi Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Bat i czas

Wymyśliłam sobie taki mały bat, czy też raczej żandarma, który będzie weryfikował moje pisanie. Codziennie robię zdjęcie ilości słów w pliku z książką. Powinno ich teraz regularnie przybywać, a jeśli tak nie będzie, zmuszona będę nałożyć na siebie karę. Nie wiem jeszcze jaką, ale za wszelką cenę do pisania muszę się zmobilizować. Zostały mi już niecałe 4 miesiące na dokończenie tekstu. 

Lucy ma przerwę na zajęciach i wyjechała nad morze do przyjaciela. Jaka to wielka radość. Mikołaj po jednym deszczowym dniu wrócił do pracy. Najczęściej wieczorami jestem teraz sama i szczerze mówiąc wcale nie jest mi z tym źle. Kilka dni temu wspominałam jak to było, kiedy do kolacji zasiadaliśmy wszyscy razem…

Wydaje mi się to wszystko lata świetlne temu – może dlatego, że przez ten czas tak wiele się wydarzyło, tak wiele się zmieniło. Kiedyś bałam się tęsknoty za tymi chwilami razem, ale jednak okazało się, że albo wyrodna ze mnie matka, albo człowiek przystosowuje się szybko do normalnej kolei rzeczy. 

Czas dla siebie kiedyś był takim luksusem, że dziś radość z niego zagłusza wszelkie tęsknoty.

W ostatnich dniach pojawiła się wreszcie odrobina wyczekanego spokoju. Wreszcie niektóre sprawy potoczyły się po mojej myśli, choć to „toczenie się” będzie trwało jeszcze długie tygodnie, a może nawet miesiące. Tak czy inaczej zaczęłam znów sypiać w nocy, a to dla pisarskiej głowy jest teraz zbawieniem. 

Za kilka dni wybieram się do Florencji. Czeka mnie miłe spotkanie i wspaniała wystawa. Poza tym mam zamiar skorzystać z takiego dnia maksymalnie i wycisnąć z mojego Nikona jeszcze kilka jesiennych kadrów.

Dobrego popołudnia. 

Marradi Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Marradi Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

2 komentarze

  1. Z zupełnie innej beczki. I może to już za późno ale poproś Mikiego niech Ci parę winogron z botraitis przywiezie na spróbowanie. Miałem Ci to wcześniej zasugerować ale jakoś tak wszystko pędzi dookoła
    Trzymajcie się
    Piotrek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media