22 maja, 2025

W drodze

Maj jest wspaniały, słodki, do kochania, a przy tym taki ulotny, delikatny i kruchy. Chciałoby się go przytrzymać, zniewolić, zatrzymać dla siebie na dłużej, a tymczasem on jest jak te maki na toskańskich polach... Szast prast maki przemijają, opadają z sił, żyją raz dwa trzy, płatki zrywa wiatr, płatki czerwone jak truskawki, delikatne i ulotne jak ten maj...

Co znajdziesz w tym artykule?

Plecak i pociąg

Z „Taccuino Marino”, 22 maja 2025, pociąg do Pesaro

Budzik zadźwięczał dziś jeszcze wcześniej niż zwykle. Była czarna noc, kiedy w Kuchni Domu z Kamienia pachniało już kawą. O 6.00 zarzuciłam na ramiona plecak, do którego wepchnęłam co się dało, w tym komputer, żeby wypełnić czas w podróży pracą nad książką i zatrzasnęłam drzwi. 

Pociągiem „szkolnym” pełnym młodzieży dojechałam do Faenzy i po szybkim śniadaniu i drugiej kawie wsiadłam do pociągu do Pesaro. 

Już od kilku miesięcy ten dzień zaznaczony był w kalendarzu jako żelazny punkt 2025 roku – spotkanie z warsztatowymi Dziewczynami „Maj 2022”! Z niektórymi widuję się na lekcjach włoskiego, ale spotkanie na żywo i uściskanie się to zupełnie coś innego.

Jestem więc w pociągu i cieszę się na to spotkanie, cieszę na bycie w Pesaro, na myśl o widoku morza i Monte San Bartolo…

Dom z Kamienia, blog o życiu w Toskanii, Marradi, Kasia Nowacka

Maki z archiwum, Maki przy drodze

Kiedy w środowe popołudnie wracałam od Mario przystanęłam po drodze kilka razy, żeby napatrzeć się na maki. Są takie piękne! Szkoda, że tak krótko trwają… Wiele razy w tych latach pisałam o makach i są to jedne z moich ulubionych wpisów, mam donica szczególny sentyment: 

Czerwiec 2022

Maki trwają tylko chwilę… Jedno tchnienie, jeden powiew, jeden wschód, jeden zachód słońca, ułamek lata, trwają tak krótko, że czasem nie wiadomo czy były tu, czy to była tylko czerwona fatamorgana. 
 
Mario napisał ostatnio, że o zachodzie słońca jedzie nagrywać maki, które wypatrzył tego samego dnia o poranku. Pojechał pełen artystycznej wizji, ale po czerwieni nie było już śladu. Wczoraj więc, kiedy pojechaliśmy na zdjęcia do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy czy nam się to fotografowanie powiedzie czy znów obejdziemy się smakiem. 
 
Całe szczęście czerwona fatamorgana jeszcze trwała, a ja przez moment też stałam się jej częścią. 
 
Maki trwają tylko chwilę…
Maki mogłyby być symbolem ulotności. Patrzę na maki i robi mi się ckliwie, bo czy to wszystko dookoła nie jest ulotnością? 
 
Wczoraj, dziś, jutro. Poniedziałek, czwartek, niedziela. Styczeń, maj, listopad. Noworodek, przedszkolak, dorosły człowiek. Trądzik, gładka skóra, siateczka zmarszczek. Przecież życie całe niewiele dłuższe niż to ulotne trwanie maków. 
 
Maj 2016
Maj jest wspaniały, słodki, do kochania, a przy tym taki ulotny, delikatny i kruchy. Chciałoby się go przytrzymać, zniewolić, zatrzymać dla siebie na dłużej, a tymczasem on jest jak te maki na toskańskich polach… Szast prast maki przemijają, opadają z sił, żyją raz dwa trzy, płatki zrywa wiatr, płatki czerwone jak truskawki, delikatne i ulotne jak ten maj…
Dom z Kamienia, blog o życiu w Toskanii, Marradi, Kasia Nowacka

Riccione, Cattolica, Gabicce… Jeszcze chwila i wysiadam. Za oknem śmieje się do mnie lazur porannego nieba nad Marche, uśmiecha się do mnie świat, w uszach brzęczą włoskie szlagiery, gdzieś tam na polach migają maki. Mam zamiar cieszyć się dziś ulotnością chwili i nie myśleć o trudach, które się zalęgły. 

Pięknego dnia!

3 komentarze

  1. Oj tak – maki 🙂
    Ulubione zdjęcie na pulpicie – Twoje maki 🙂
    Jadąc do pracy, widzę taką małą kępę maków.
    Wczoraj nieśmiałe, dziś w rozkwicie.
    Wdzięczność za maki.
    Kilkadziesiąt metrów dalej Panowie koszą trawę.
    Myśl-modlitwa – zostawcie proszę maki…

  2. Wszystkiego dobrego, miłego wędrowania🙂🙃🙂
    Ps- a przy najbliższej okazji- serdeczności dla Mario:)
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media