19 grudnia, 2025

Tysiąc odcieni szarości

Jutro ostatni już dzień jesieni. Bez słońca, do którego przyzwyczaiła nas pierwsza połowa grudnia, wszystko nagle zrobiło się szare... Niby nadal jest zieleń, nadal wiele liści, ale jednak te tysiąc odcieni szarość wzięło świat w posiadanie...

Co znajdziesz w tym artykule?

Mgła

Wszystko tonęło w szarej mgle. Szutrowa droga, ginestre, na których dyndały łzy po minionym deszczu, rachityczne relikty polnych kwiatów, ostatnie owoce dzikiej róży, niebo… Nieba w ogóle nie było widać. Lucy też niknęła we mgle. Stapiała się z krajobrazem jak kameleon…   

Popatrzyłam przed siebie. Mgła próbowała imitować Beksińskiego. Wychodziło jej to całkiem zręcznie.

Byłyśmy w połowie wspinaczki, żeby dotrzeć na grań i przedostać się przez Monterotondo na drugą stronę, kiedy dało się słyszeć złowrogie szczekanie psów… Mając jeszcze pod skórą traumę ostatniej wyprawy, stanęłam jak słup soli. 

– I co teraz? – zapytała Lucy. 

– Zawracamy. W tej mgle nawet ich nie widzę i nie wiem jak są od nas daleko. Nie będziemy ryzykować. To maremmani

– To gdzie pójdziemy? 

– Nie wiem amore… Na castellone nie chciałaś, ale straciłyśmy teraz za dużo czasu, żeby iść gdzieś dalej.

Poszłyśmy na Castellone szlakiem, którym chodzę najrzadziej. Tak naprawdę nie szłam nim od roku i ostatni raz też był z Lucy.  

Doszłyśmy pod samą wieżę i zerknęłyśmy, co nowego odsłoniły wykopaliska archeologiczne. W międzyczasie mgła zaczęła się skraplać…

– Schodzimy najkrótszą drogą? Czy idziemy przez gaj kasztanowy? 

Wróciłyśmy do domu najkrótszym szlakiem. Zrobiło się wilgotno, oślizgło i jeszcze bardziej szaro… 

Chciałam Lucy pokazać jedno ważne miejsce, ale najwyżej będzie na następny raz…

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Kapusta i ogórki

Przy kolacji napisaliśmy listę zakupów. Ostatecznie Mikołaj uparł się na sałatkę jarzynową, więc ustaliliśmy, że główne zakupy zrobią dzieciaki w piątek rano i poszukają w sklepach z produktami ze wschodu „egzotycznych” produktów.

W ogóle był to dla mnie troszeczeczkę matrix, że oto nadszedł czas, iż takimi sprawami mogą zająć się oni, w czasie, kiedy ja uczę.  

Kupili wszystko to, co mieli kupić, a nawet więcej, bo w tym wszystkim nawet korzeń pietruszki i ogórki kiszone udało im się znaleźć. I nie żebyśmy się nie mogli bez nich obejść… Ja to nawet nie lubię, ale chodzi o to, że to było jak poszukiwanie skarbu zakończone sukcesem. Mission impossible. 

Jutro będę więc musiała się zebrać w sobie i stanąć do pierogów… Jutro też może uda się z piernikami, bo na nie dziś zabrakło czasu. W ogóle na wszystko brak ostatnio czasu… 

Jutro ostatni już dzień jesieni. Bez słońca, do którego przyzwyczaiła nas pierwsza połowa grudnia, wszystko nagle zrobiło się szare… Niby nadal jest zieleń, nadal wiele liści, ale jednak te tysiąc odcieni szarość wzięło świat w posiadanie…

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

4 komentarze

  1. Lucy ma tak piekne wlosy, rowniez jej stylizacja ciuchowa, modowa, bardzo mi sie podoba. Widac ze ma swoj indywidualny styl.
    Przeczytalam „mgla”, a ze ona jest w moich ulubionych Top trzy zjawisk atmosferycznych, odplynelam czytajac tekst. Dotarlam do fotki z pajeczyna i prawie moje gorne konczyny opadly z zachwytu.
    Az tu nagle czytam o kapuscie i kiszonych ogorkach:) Kasiu, Ty to masz poczucie humoru. Uwielbiam i pozdrawiam.

    • Ja się śmieję, że wygląda jak żeńska wersja Che Guevary:)))
      A co do mgły i ogórków – jak to w życiu sacrum i profanum w jednym stali domu:)))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media