I tak oto...
Jesień dotelepała się do mety. Przedziwna to była jesień. Czułam się tak, jakbym wsiadła na najbardziej szalony rollercoaster. Ten rollercoaster dotyczył wielu stref życia. I nie, że teraz się zatrzymał i już będzie „cud, miód, orzeszki”! Kto to może wiedzieć, co tam zima szykuje w zanadrzu…
Mam jednak nadzieję, że choć na chwilę zapanuje spokój, żeby tylko przez moment przestało się tak w głowie kręcić, bo to czasem naprawdę już krok od obłędu. Och ile razy i jak blisko obłędu byłam w czasie ostatnich miesięcy, to tylko ja wiem!
Tu warto przypomnieć sobie oklepaną maksymę – co nas nie zabije i tak dalej…
A zatem jesień się dotelepała do mety. Od jutra już oficjalnie mamy zimę, a najpiękniejsze w tym wszystkim jest to – tu kolejny banał – że po zimie przychodzi wiosna i że dni zaczną się już naprawdę wydłużać.
Kolacja we troje jeszcze raz
„Je w domu” – napisał o 18.00.
– Pączek je w domu – zrelacjonowałam Lucy.
– O! To fajnie!
I było fajnie (fajnie to okropne słowo – było BELLO!). Znów przekomarzali się w kwestiach moralnych, politycznych, obyczajowych, filozoficznych, artystycznych, a potem chichotali razem z głupich memów i ze mnie oczywiście.
Mikołaj poważne kwestie komentował zwykle tekstami z filmów, a kto zna Mikołaja i jego komediowy talent, ten z łatwością może sobie wyobrazić atmosferę, jaka zapanowała w piątkowy wieczór w Kuchni w Kamiennym Domu.
Otworzyli też kolejny woreczek z zagadką, którą Lucy odgadła w mig:
„Im bardziej na nie patrzysz, tym mniej je widzisz”.
Większość zagadek pominęłam tu milczeniem, bo tłumaczone na język polski gubiły sens.
Wszystkie tak czy inaczej zostały rozwiązaniem choć niektóre dopiero na drugi dzień, jak na przykład ta:
Ten, który ją robi, sprzedaje ją.
Ten, który ją kupuje, nie używa jej.
Ten, który jej używa, nie widzi jej.
Stan przygotowań do świąt – bez zmian, czyli daleko w lesie lub na pełnym morzu, jak mawiają Włosi. Co ciekawe – wcale się z tego powodu nie spinam. Jakoś to będzie. Może nam jakieś elfy w ramach cudu bożonarodzeniowego ulepią w nocy pierogi? :)))
Dobrej soboty!



4 komentarze
Jakie śliczne obie , mama i córeczka ! Niech się dzieje jak najlepiej , niech wszystko się poukłada i niech zapanuje radość ! Dziewczętom i Chłopczykowi z całego serca życzymy . Pięknych Świąt ! m i j
Piękne dziewczyny. Piękna rodzinka. Piękne były też jesienne zdjęcia, takie nostalgiczne. Trzymam kciuki, żeby rollercoaster wreszcie zwolnił ❤️
Piękne z Was kobiety
Cudne dziewczyny 🙂 Yin & Yang – tak różne, a jednak takie podobne.