28 stycznia, 2026

Styczniowy powrót do Valmarecchia – cz. III – Madonna di Saiano

Sperone di roccia, które wystaje jak kostropaty ząb na lewym brzegu rzeki Marecchia przykuł naszą uwagę już jak jechaliśmy do San Leo. Spróbowaliśmy nawet przedostać się na drugi brzeg rzeki, ale nijak nie udało nam się znaleźć dobrej drogi, a zatem zawróciliśmy i ustaliliśmy zgodnie, że odszukamy to miejsce w drodze powrotnej. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Problemy z tłumaczeniem

Wiele jest słów, które trudno mi przetłumaczyć na język polski. Ten problem pojawia się wielokrotnie przy pisaniu książki. To wszystko dlatego że wielu terminów nauczyłam się po włosku, nie znając wcześniej ich polskich odpowiedników. Takie określenia są więc dla mnie najbardziej naturalne. Staram się te słowa zawsze wytłumaczyć, bo wiem, że dla Czytelników mogą być niezrozumiałe. Są to słowa, które przez lata pojawiały się na blogu wiele razy: calanchi, galestro, madonnina, ginestre i dziś dodam kolejne: sperone di roccia. Sperone to tak naprawdę ostroga, ale tym razem oczywiście wcale nie o prawdziwą ostrogę chodzi. 

Valmarecchia, Madonna di Siano, Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka
Valmarecchia, Madonna di Siano, Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka
Valmarecchia, Madonna di Siano, Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka

Sperone di roccia

Sperone di roccia, które wystaje jak kostropaty ząb na lewym brzegu rzeki Marecchia przykuł naszą uwagę już jak jechaliśmy do San Leo. Spróbowaliśmy nawet przedostać się na drugi brzeg rzeki, ale nijak nie udało nam się znaleźć dobrej drogi, a zatem zawróciliśmy i ustaliliśmy zgodnie, że odszukamy to miejsce w drodze powrotnej. 

Skalny ząb przykuł naszą uwagę, dlatego, że na jego wąziutkim szczycie przycupnęła kamienna wieża i kilka mniejszych zabudowań. 

Kiedy więc po oczyszczeniu butów z ton gliny znów wskoczyliśmy do „G”, zaraz zaczęliśmy wypatrywać brązowych tabliczek, które mogłyby być potencjalną wskazówką. I rzeczywiście, już po kilku kilometrach pojawił się drogowskaz: Santuario Eremo Madonna di Saiano. 

Valmarecchia, Madonna di Siano, Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka

Madonna di Saiano

Sanktuarium znajduje się na wysokości 260 m n.p.m. właśnie na widowiskowym sperone, jakimi usiana jest cała Valmarecchia. Nazwa Saiano pochodzi z czasów rzymskich – Saxum Jani, co znaczy kamień Giano (znów nie wiem jak imię przetłumaczyć na język polski), co może sugerować istnienie w tym miejscu świątyni pogańskiej.

W skład zabudowań Saiano wchodzą dziś: kościół, kaplice i kamienna wieża, której historycy nie mogą doliczyć się wieku – według jednych wybudowana została w VII stuleciu, według innych w XII – całkiem spory rozstrzał.

Dziś wieża oddawana jest do dyspozycji tym, którzy przybywają tu w poszukiwaniu wyciszenia. Nie jest to jednak miejsce noclegowe dla przygodnych wędrowców, tylko dla tych, którzy pragną zatrzymać się tu na modlitwę.  

Sam kościół natomiast – według dawnych zapisków – był celem pielgrzymów już w 1300 roku. 

Oczywiście – jak łatwo sobie wyobrazić – skalny ząb i miejsce ciszy, są przy okazji doskonałym punktem widokowym na całą dolinę rzeki Marecchia.  

Valmarecchia, Madonna di Siano, Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka

Huśtawka

Do sanktuarium prowadzi kamienna droga, która pnie się raptownie pod górę. Jest to jednak bardzo przyjemny dla oczu spacer – mniej więcej w połowie drogi znajdują się skały, na których zapaleńcy ćwiczą wspinaczkę – widać to po zamontowanych hakach i łańcuchach. W tym miejscu skały utworzyły naturalne gardło, a na jednym z nielicznych w tym miejscu drzew ktoś zawiesił prowizoryczną huśtawkę…

– Teraz czy jak będziemy wracać? – zapytał patrząc na mnie jak na dziecko.

Moją słabością do huśtawek podzieliłam się już dawno temu.

– Jak będziemy wracać – odpowiedziałam po chwili wahania. 

To było niemal symboliczne zakończenie wyjątkowego dnia. Do pełni szczęścia brakowało tylko huśtawki…

Valmarecchia, Madonna di Siano, Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka
Valmarecchia, Madonna di Siano, Dom z Kamienia blog o życiu w Toskanii, Kasia Nowacka

4 komentarze

  1. Piękna wycieczka! Może pomogę z tłumaczeniem. 'Giano’ to Janus (bo zakładam, że chodzi o boga), 'ginestre’ to żarnowiec, 'sperrone di roccia’ – ostroga skalna. 'Calanchi’, podobnie jak francuskie 'calanques’ trudno przetłumaczyć jednym słowem, więc zostałabym przy wersji oryginalnej (bo spolszczone 'kalanki’ wygląda dziwnie :). W języku polskim nie używało się chyba zdrobnienia słowa 'Madonna’, więc tu nie da się dosłownie przetłumaczyć. Najbliższa byłaby chyba 'Maryjka’, bo tak nazywaliśmy pieszczotliwie wizerunki z Maryją. Pozdrawiam, Ewa

    • O dziękuję! Nie wiedziałam, że Janus! Co do ginestre, to jednak chyba nie żarnowiec, on jest z tej samej rodziny, kiedyś już tu była wielka dyskusja.Ta moja ginestra, która w pl nie występuje to ginestra dei carbonai. 🙂 Z ostrogą nie wiedziałam, bo nigdy tego określenia nie słyszałam w odniesieniu do skał:))

      • Tak, pamiętam tę dyskusję o żarnowcu. Nasze polskie są trochę inne, pachną bardzo delikatnie i tylko w pełnym rozkwicie, po przekwitnięciu są ładnie zielone, ale to ta sama rodzina. Tak samo różnią się inne rośliny, np. róże, ale wszystkie mają wspólną nazwę. Łacińska nazwa „ginestra dei carbonari” to „Cytisus scoparius”, co tłumaczy się na polski „żarnowiec miotlasty”. Więc chyba jednak żarnowiec. Pozdrawiam z krainy zimy – w niedzielę spodziewamy się w Gdańsku -22 stopni! Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media