2 sierpnia, 2025

Rzymskie pozdrowienia

Zerwałam się na równe nogi i odtańczyłam scenę niemal jak Mr. Bean w znanym skeczu. Nie wiedziałam za co mam łapać. Nawet plecak był niespakowany, bo przecież zdążę! Miałyśmy 45 minut do odjazdu autobusu, więc chciał nie chciał wcieliłam się w rolę Toma Cruise ze znanego filmu i pięć minut przed czasem stałyśmy z plecakiem na przystanku. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Matka daje popis

Po tym jak plany taneczne z zeszłego tygodnia trafił szlag i w obliczu tego, że w sobotę i niedzielę jestem tym razem wystawiona poza taneczny nawias drepcząc rzymskimi trotuarami, w piątek uparłam się, że ze wszystkich atrakcji skorzystam tyle ile się da. A da się zwykle dużo, więc finał był taki, że słońce za chwilę miało wstawać, a ja dopiero kładłam się spać. Koncertowy popis nieodpowiedzialności, czy też szaleństwa, bo na 5.00 nastawiony był już budzik, żeby nie zaspać na poranny autobus do Florencji skąd dalej miałyśmy jechać do Rzymu. 

A teraz można sobie wyobrazić moją minę na widok Lucy wsuwającą głowę do mojego pokoju o 6.25… 

Zerwałam się na równe nogi i odtańczyłam scenę niemal jak Mr. Bean w znanym skeczu. Nie wiedziałam za co mam łapać. Nawet plecak był niespakowany, bo przecież zdążę! Miałyśmy 45 minut do odjazdu autobusu, więc chciał nie chciał wcieliłam się w rolę Toma Cruise ze znanego filmu i pięć minut przed czasem stałyśmy z plecakiem na przystanku. 

To ile razy przeklinałam nocne hulanki w głowie, to już wykropkuję…

Rzym i koncert Kendricka

Rzym, koncert i spontaniczne spotkanie

Powodem naszego bycia w Rzymie, z którym każdy wie, że mam nie po drodze, jest tym razem koncert, który Lucy dostała w prezencie urodzinowym. 

I teraz ona na koncert, ja na randkę z Rzymem. Dziś zatem tylko kilka słów, bo czas nas goni, a jutro kiedy już odeśpimy zarwane noce opowiem, z kim w Rzymie zjadłyśmy obiad, co mnie uwiodło, co widziałam i co inspirowało. Samotne spacery w nieznanych miejscach są zawsze pełne nowych smaków.

Pięknego sobotniego wieczoru.    

Rzym i koncert Kendricka

11 komentarzy

  1. Jak szaleć to szaleć nawet po …… ? urodzinach. Żyje się raz!!! Myślę, że po 50-tce będzie stateczniej.😉😂 albo ….

  2. Po pięćdziesiątce to się dopiero rozkręci na całego, mówię to z pełną odpowiedzialnością z pozycji własnej siedemdziesiątki:)

  3. Jestem przekonana że po 50 to Kasia dopiero się rozwinie w swoich szaleństwach👏👏👏👏👏👏👏🤗🤗🤗🤗🤗🤗🤗😘😘😘😘
    Dobrego dnia🥰🥰🥰

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media