Maki, lody i Castellone
– Idziemy na lodzika? – lubimy niektóre zdrobnienia. Zawsze jemy lodzika i pijemy kawusię.
– Bardzo chętnie – odpowiada Lucy.
Po kolacji ruszamy spacerem w stronę Marradi, prawie tak jak za dawnych czasów. Prawie…
Kiedy dzieci były małe, bardzo często latem po kolacji chodziliśmy na lodzika. To był taki nasz wspólny czas, rodzinna tradycja. Teraz cieszę się wieczorami z Lucy, bo Mikołaj to wiadomo… ma zwykle swoje sprawy, ale też jak jest to wesoło nam niezmiennie.
– Wiesz, że widziałam kępę kwitnących maków?
– Maki o tej porze?
– No właśnie też się zdziwiłam.
Wracamy specjalnie inną drogą, żeby sfotografować maki. Z jednej strony kępa czerwonych kwiatów, z drugiej majestat gasnącego dnia z koronką chmur i blaskiem naszego Castellone.
Wieczór zachwytem malowany.
Piękna i Bestia
– Przyszła ci w końcu wypłata? – pytam Mikołaja rozciągniętego leniwie na kanapie.
– Nie.
– A sprawdziłeś swój kontrakt, do kiedy jest wypłacana?
– Nie.
– To może sprawdzisz?
– Teraz oglądam Piękną i Bestię.
…
Przy obiedzie dwie godziny później:
– Najlepsza bajka to Pocahontas – oświadcza Mikołaj.
– Patriarchat! – prycham trochę teatralnie – jak się dobrze zastanowić to większość tych bajek wieje takim patriarchatem, że aż strach, Mała Syrenka to już w ogóle jest toksyczna.
– Ale przecież to ona chce być człowiekiem.
– Chce, żeby móc być z tym swoim księciem. Chce być kimś, kim nie jest dla kogoś innego. Śpiąca Królewna czy Śnieżka… leżą i czekają aż je książę wybawi.
– Dlatego najlepszy jest Shrek – wtrąca Lucy.
– Nie lubi Śpiącej Królewny? – Mikołaj patrzy na mnie z nieukrywanym oburzeniem.
– Oj przecież wiesz, że to moja ulubiona bajka! Droczę się, co oczywiście nie zmienia faktu, że w tych starych bajkach rzeczywiście patriarchat króluje.
– Ja najbardziej lubię Mulan – mówi Lucy.
– Najlepsza scena w Mulan to najazd Hunów – prowokuje Mikołaj – tylko szkoda, że przegrywają. Piękna i Bestia jest toksyczna.
– O nie! Ta akurat nie.
– Bo?
– Bo ona się w nim zakochuje, kiedy on jest Bestią, czyli nie w jego urodzie! Jest jednak trochę mądrych bajek. Na przykład Mój Brat Niedźwiedź.
– O tak! Powinni ją dzieciom w szkołach pokazywać.
– Planeta Skarbów, jedna z ostatnich produkcji Renesansu Disneya. A wiesz jak Mikołaj naśladuje głos Gastona?
– Powiedz coś – proszę – no powiedz!
Mikołaj kilka razy próbuje, ale tak się przy tym chichocze, że nic z tego nie wychodzi.
– A gdybyście mogli spróbować jakiejś potrawy albo napoju z bajki, to co by to było?
– Tubisiowy krem – wymyśla na poczekaniu Mikołaj.
– Ja omlecika z Ratatuja! Albo rydzyka!
– A ja oczywiście kawusię z Ekspresu Polarnego.
Potem bawimy się jeszcze ulubionymi tekstami z bajek, ale tych jest za dużo, żeby teraz wyliczać. Mamy ich nieskończoność i codziennie przeplatają się w rodzinnych dialogach, a już Mikołaj i Lucy to w ogóle potrafią porozumiewać się tylko kwestiami z bajek.
A ja zawsze już będę pamiętać takie jedno zdarzenie…
To był ranek po comming out Lucy. Obudziłam się z mizernego snu, bo chyba w końcu ze zmęczenia i płaczu na trochę przysnęłam. Obróciłam się i znalazłam na komódce przy łóżku list. Był to list napisany odręcznie przez Lucy dla Mikołaja. W tamtym czasie przygotowywałam pamiątkową książkę na jego osiemnastkę i prosiłam bliskie mu osoby o napisanie krótkiego listu z jakimś wspomnieniem czy też życzeniami. Listu od Lucy nie mogłam się doprosić. Potem zrozumiałam dlaczego. Czekała do ostatniej chwili, żeby móc podpisać go właściwym imieniem. List napisany przez nią był najpiękniejszym i najbardziej poruszającym ze wszystkich. Zaczęłam go czytać i zamieniłam się w jeden wielki spazm, płakało we mnie wszystko. To było jak posypywanie rany solą…
Tu opublikuję tylko jego końcówkę:
„Utrzymaj taki kurs, prowadź ludzi, kieruj nimi. Pójdą za tobą wszędzie, nawet na koniec świata i jeszcze dalej and so on and so on.
Więc cała naprzód… i jazda!
Ps. Ach… i jeszcze jedno… wierzysz młody w duchy?
Oczywiście, żeby zrozumieć ten tekst, trzeba znać bajkę i kontekst, a ta akurat bajka była od zawsze jedną z naszych ulubionych. Ciekawa jestem czy ktoś odgadnie o jakiej bajce mowa.
Pięknego dnia!



3 komentarze
Lubię Twoje wpisy Kasiu o Waszej codzienności i radości życia
😘😘😘😘
Pozdrawiam serdecznie🥰🥰🥰
Kobieto, ciesz się od rana do wieczora i nawet podczas snu! Masz takie fantastyczne dzieci!!!Dobrego dnia życzę.
Aladyn?