Zgodnie z naszą tradycją
– Musimy zrobić zdjęcie zanim Lucy pojedzie, już lipiec minął!
– Musimy czy chcemy?
– Dobrze. Chcemy. Prawda?
– Jak mama chce to zrobimy.
– Ależ ty jesteś! Tobie się też potem te zdjęcia podobają!
Założyłam różową spódniczkę i beżową koszulkę, które właściwie zakładam już tylko na tę okazję, żeby się nie rozpadły. Po koszulce widać niestety upływ czasu, ale spódniczka ma się dobrze.
– Nie założysz krótkich portek?
– Ja nie noszę już krótkich portek.
– Jak uważasz.
Zapakowaliśmy się po obiedzie do Gratka i pojechaliśmy na plac.
Minęło dokładnie 18 lat od pierwszego zdjęcia…
Mały Mikołaj
Kiedy po raz pierwszy przyjechaliśmy do Marradi, Mikołaj miał ledwo skończony rok. Swoje pierwsze kroki postawił właśnie tu na wzgórzu ponad Biforco na Pianorosso.
Tamten moment przed barem nie wiedzieć czemu pamiętam bardzo wyraźnie. Mikołaj dreptał między stolikami i zaczepiał ludzi. Rozkręcał się z tym chodzeniem z każdym dniem. Nóżki miał tak koślawe, że bałam się, iż tak mu już zostanie. Tymczasem wyrósł prosto, wystrzelił jak Campanile di Giotto.
– Jak się garbisz, to nie widać o ile jesteś ode mnie wyższy, a to imponujące.
Nie wiem czy się tylko droczy ze swoją miną gburka, czy naprawdę mu te zdjęcia do niczego niepotrzebne, ale może kiedyś spojrzy na nie z rozczuleniem, tak jak ja z rozczuleniem patrzę na jego przepoczwarzanie się. Te koślawe nóżki były przecież jakby wczoraj, tymczasem rozstrzał pomiędzy pierwszym i ostatnim zrobił się już pełnoletni. W tym roku po raz ostatni sfotografowałam się z nastolatkiem, choć z tego nastolatka w Mikołaju zostało już niewiele.
Żałuję, że nigdy nie wpadłam na pomysł wspólnego zdjęcia z Lucy powtarzanego rok po roku. Tu zmiana byłaby jeszcze bardziej spektakularna…
Pięknego dnia!



5 komentarzy
Absolutnie uwielbiam te Wasze zdjecia 🙂
Cudny pomysł🥰 żałuję tego że sama nie wpadłam na to lata temu Buziaki 😘
Świetny pomysł z takim uwiecznienie chwili…
Dobrego dnia 😘
Świetny pomysł. I super pamiątka-kronika. Też żałuję, że czegoś takiego nie robiłam z synami:)
Rewelacja! Kiedys i on je doceni 🙂