Mario
Najważniejszy komunikat na dziś to ten, że Mario jest już po operacji i ma się całkiem dobrze. Skomplikowany zabieg, który ma przywrócić mu słuch jest tylko początkiem i droga jeszcze długa, ale najważniejsze, że na ten moment wszystko poszło zgodnie z planem. Mario nie mógł się tej operacji doczekać, bo życie „w ciszy” jest bardzo trudne, a dla kogoś takiego jak on, trudne chyba podwójnie. Miejmy nadzieję, że dalej też wszystko dobrze się potoczy.
Sierpień nabiera rozpędu
Gdyby nie to, że dzieje się tak dużo, że nie mam nawet czasu usiąść i pomyśleć byłabym już w otchłani smutku jak mawiała Ania z Zielonego Wzgórza. Zaraz pierwszy tydzień sierpnia dobije do mety…
Biegnę. Biegnę do pociągu, biegnę po zakupy, biegam po kuchni, biegnę do ogródka, biegnę na trekking, biegnę…
– Czy ty nie umiesz normalnie iść? – pyta Lucy – dlaczego cały czas biegniesz?
– Sama nie wiem. Po co ja biegnę?
– Stoimy na peronie, mamy wykupione miejsca, a ty i tak biegniesz, w lewo, w prawo… poco?
– Nie umiem inaczej.
– I teraz też biegasz po kuchni.
– O matko! Jeszcze crostini! – porzucam w połowie drogi carpaccio z buraków i zaczynam kroić bagietkę – i do tego nie umiem niczego doprowadzić do końca!
– Ja się dziwię, że w ogóle coś skończyłaś – patrzy z kpiącym uznaniem na cukinię z marynowaną gruszką i gorgonzolą, która już leży ładnie na półmisku.
– Dziewczyny będą za dwadzieścia minut, a ja jestem jeszcze nieprzebrana.
– Ładnie wyglądasz, po co się przebierasz?
– Bo chcę się ubrać inaczej.
Biegnę do pokoju.
– I znowu biegniesz! – woła za mną Lucy i zaraz dodaje – szybko!
Nie wiem skąd mi się to wzięło, ale to silniejsze ode mnie. Mało tego – sama dostaję szału jak widzę, że ktoś robi coś powoli. Ja chyba nawet we śnie biegnę. Jedyny moment, w którym jest coś powoli to posiłki… Jedzenie święta rzecz! Przy stole nie ma nic szybko!
Siedzimy do północy przy moim stole w Domu z Kamienia. Śpiewamy, a nawet tańczymy… Tak mi z nimi dobrze. Jeszcze jeden zwariowany wieczór. Jeszcze jeden moment do zabutelkowania.
Dobrego dnia!



7 komentarzy
Biegasz bo lubisz? 😂😜 Byliśmy z Mario myślami mamy nadzieję że wszystko będzie dobrze ❤️ A i jeszcze: jestem team Lucy; lubię wolno😄
Przyjmij Kasiu zasadę: spiesz się powoli !!!
Chwała Bogu, że u Mario idzie na lepsze.
Te biegi , pośpiech i to , że nie zdążę ,to jeden z moich koszmarów sennych … ” A Ania z …. ” to najważniejsza książka ever ! Ogromnie się cieszymy , że Mario po operacji ma się dobrze !! Uściski najserdeczniejsze dla Niego !!
Super, że Mario już po operacji. Nadal trzymam kciuki i wierzę, że będzie dobrze, a on szczęśliwy 🙂
Pozdrowienia dla wszystkich
Życie w pośpiechu….
Takie czasy, ciągle gdzieś biegniemy😉😉😉🤪🤪🤪
Pozdrowienia dla Mario trzymam kciuki za powrót do zdrowia
Dobrego dnia😘😘😘
Przede wszystkim to spoznione zyczenia urodzinowe najserdeczniejsze, niech sie spelnia czego sobie sama zyczysz Kasiu mila.
Dla Mario serdecznosci i zyczenia pomyslnej rekowalescencji.
Miejcie sie wszyscy dobrze 🙂
Usciski sle ze Szkocji.
M.
Szybkiego powrotu do zdrowia dla Mario!