5 sierpnia, 2025

Biegiem

Siedzimy do północy przy moim stole w Domu z Kamienia. Śpiewamy, a nawet tańczymy... Tak mi z nimi dobrze. Jeszcze jeden zwariowany wieczór. Jeszcze jeden moment do zabutelkowania...

Co znajdziesz w tym artykule?

Mario

Najważniejszy komunikat na dziś to ten, że Mario jest już po operacji i ma się całkiem dobrze. Skomplikowany zabieg, który ma przywrócić mu słuch jest tylko początkiem i droga jeszcze długa, ale najważniejsze, że na ten moment wszystko poszło zgodnie z planem. Mario nie mógł się tej operacji doczekać, bo życie „w ciszy” jest bardzo trudne, a dla kogoś takiego jak on, trudne chyba podwójnie. Miejmy nadzieję, że dalej też wszystko dobrze się potoczy. 

Siedzimy do północy przy moim stole w Domu z Kamienia. Śpiewamy, a nawet tańczymy... Tak mi z nimi dobrze. Jeszcze jeden zwariowany wieczór. Jeszcze jeden moment do zabutelkowania.

Sierpień nabiera rozpędu

Gdyby nie to, że dzieje się tak dużo, że nie mam nawet czasu usiąść i pomyśleć byłabym już w otchłani smutku jak mawiała Ania z Zielonego Wzgórza. Zaraz pierwszy tydzień sierpnia dobije do mety… 

Biegnę. Biegnę do pociągu, biegnę po zakupy, biegam po kuchni, biegnę do ogródka, biegnę na trekking, biegnę… 

– Czy ty nie umiesz normalnie iść? – pyta Lucy – dlaczego cały czas biegniesz?

– Sama nie wiem. Po co ja biegnę?

– Stoimy na peronie, mamy wykupione miejsca, a ty i tak biegniesz, w lewo, w prawo… poco?

– Nie umiem inaczej.

– I teraz też biegasz po kuchni. 

– O matko! Jeszcze crostini! – porzucam w połowie drogi carpaccio z buraków i zaczynam kroić bagietkę – i do tego nie umiem niczego doprowadzić do końca!

– Ja się dziwię, że w ogóle coś skończyłaś – patrzy z kpiącym uznaniem na cukinię z marynowaną gruszką i gorgonzolą, która już leży ładnie na półmisku. 

– Dziewczyny będą za dwadzieścia minut, a ja jestem jeszcze nieprzebrana.

– Ładnie wyglądasz, po co się przebierasz? 

– Bo chcę się ubrać inaczej.

Biegnę do pokoju.

– I znowu biegniesz! – woła za mną Lucy i zaraz dodaje – szybko! 

Nie wiem skąd mi się to wzięło, ale to silniejsze ode mnie. Mało tego – sama dostaję szału jak widzę, że ktoś robi coś powoli. Ja chyba nawet we śnie biegnę. Jedyny moment, w którym jest coś powoli to posiłki… Jedzenie święta rzecz! Przy stole nie ma nic szybko! 

Siedzimy do północy przy moim stole w Domu z Kamienia. Śpiewamy, a nawet tańczymy… Tak mi z nimi dobrze. Jeszcze jeden zwariowany wieczór. Jeszcze jeden moment do zabutelkowania.

Dobrego dnia!

Siedzimy do północy przy moim stole w Domu z Kamienia. Śpiewamy, a nawet tańczymy... Tak mi z nimi dobrze. Jeszcze jeden zwariowany wieczór. Jeszcze jeden moment do zabutelkowania.

7 komentarzy

  1. Biegasz bo lubisz? 😂😜 Byliśmy z Mario myślami mamy nadzieję że wszystko będzie dobrze ❤️ A i jeszcze: jestem team Lucy; lubię wolno😄

  2. Te biegi , pośpiech i to , że nie zdążę ,to jeden z moich koszmarów sennych … ” A Ania z …. ” to najważniejsza książka ever ! Ogromnie się cieszymy , że Mario po operacji ma się dobrze !! Uściski najserdeczniejsze dla Niego !!

  3. Super, że Mario już po operacji. Nadal trzymam kciuki i wierzę, że będzie dobrze, a on szczęśliwy 🙂
    Pozdrowienia dla wszystkich

  4. Życie w pośpiechu….
    Takie czasy, ciągle gdzieś biegniemy😉😉😉🤪🤪🤪
    Pozdrowienia dla Mario trzymam kciuki za powrót do zdrowia
    Dobrego dnia😘😘😘

  5. Przede wszystkim to spoznione zyczenia urodzinowe najserdeczniejsze, niech sie spelnia czego sobie sama zyczysz Kasiu mila.

    Dla Mario serdecznosci i zyczenia pomyslnej rekowalescencji.

    Miejcie sie wszyscy dobrze 🙂

    Usciski sle ze Szkocji.

    M.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media