Pierwsze pomidory i rukola ...
– Widziała, że są już pierwsze pomidorki?
– Widziała!
– I rukolę już widać! – Mikołaj uradowany podziwiał swoje dzieło…
W czasie kiedy ja wędrowałam Via degli Dei, on robił cuda wianki w naszym ogródku. Zdążyłam przed wymarszem posadzić z nim tylko pomidory i wbić pierwsze paliki, a resztę zrobił on sam. Przekopał wcześniej ziemię, nawiózł, przytachał znad rzeki górę kamieni, powyznaczał nimi granice, wyeksmitował starą ławkę i zrobił na jej miejsce nową, przyciął drzewa, zarządził, że same pomidory, cukinie i ogórki to za mało i w tym roku po raz pierwszy mamy też paprykę, bakłażany, cebulę, melony i już planuje, że na jesieni będą wszystkie możliwe kapusty i dynie. Teraz studiuje jak to wszystko ładnie oświetlić, żeby w letnie wieczory można było posiedzieć w przyjemnej atmosferze.
Najpiękniejsze jest to, że on ma z tego autentyczną radość i przy okazji jest dla mnie wielką pomocą. Nadziwić się nie mogę jak wiele się nauczył i coraz bardziej doceniam to, w ilu domowych czynnościach może mnie wyręczyć. Dobrze mieć dorosłe dzieci…
Dziwi się nawet Mario:
– Gdzie on się tego nauczył?
– A jak myślisz…? – odpowiadam pytaniem na pytanie.
Nowy majowy tydzień na starcie
Bardzo się na ten tydzień cieszyłam już od dawna, bo będzie on naszpikowany spotkaniami z super dziewczynami. Jedno spotkanie będzie poganiało drugie i kolejne i tak dalej… Najpierw pojadę do Marche, potem pognam do Florencji, a na koniec do Domu z Kamienia zawita towarzyszka mojej kolejnej wyprawy i już w niedzielę rano znów zarzucę plecak na ramiona i wyruszę bardzo malowniczym szlakiem z pięknego toskańskiego miasta.
W międzyczasie zapowiada się sporo atrakcji na miejscu w Marradi. Już w najbliższą sobotę przebiegnie pod moimi oknami słynny ultramaraton – 100 km del Passatore i podobno na tę okoliczność na placu szykuje się impreza z tańcami. Myślę, że może to być miła rozgrzewka przed wędrówką.
Staram się jednocześnie nie myśleć nad trudami, które gdzieś tam nad głową wiszą. Mam nadzieję, że wszystko sprawnie uda się dźwignąć, tak jak dźwigam mój plecak w czasie cammino.
Pięknego tygodnia!



Jeden komentarz
Po pierwsze primo zamawiam taką ławkę u artysty rzemieślnika 😍 po drugie primo tańce w sobotę to jest wspaniała wiadomość 🎊 po trzecie primo cieszę się z tego plecaka w niedzielę 🍀🎒🤗 😄 A presto