23 lutego, 2026

Maremma w lutowy weekend – wstęp

Czy można byłoby sobie wymarzyć piękniejszy weekend? Nie, nie można!  Takiego weekendu nie było nawet w moich snach... 

Co znajdziesz w tym artykule?

Jak to ubrać w słowa?

Kiedy w niedzielę wracaliśmy do domu powieki opadały nam ze zmęczenia, ale głowy zawieszone były ze szczęścia gdzieś między wschodem i zachodem słońca w Talamone, w zapachu mirtu i rozmarynu, w słońcu, w gruchotaniu kamyków szarpanych falami, pomiędzy jednym kieliszkiem prosecco a drugim, zawieszone gdzieś w pieleszach prowizorycznego, królewskiego łóżka, głowy wciąż były na szlaku otulone kwietniową zielenią, myśli jeszcze raz przeskakiwały przez ogrodzenie, piły ichnusę, zajadały finocchionę, pecorino i świeżą schiacciatę. 

Czy można byłoby sobie wymarzyć piękniejszy weekend? Nie, nie można!  Takiego weekendu nie było nawet w moich snach… 

Maremma Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Maremma Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Maremma Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Maremma Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Maremma Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej

Dziś tylko krótki wstęp

Kiedy o 14.00 w sobotę wsiadłam do „G” popatrzyliśmy na siebie z niedowierzaniem, jakbyśmy obydwoje chcieli powiedzieć: „nie wierzysz w to, prawda? Ja też nie!” albo : czy to nam się tylko śni czy dzieje się naprawdę?” Obydwoje w tamtym momencie mogliśmy startować do księgi rekordów Guinnessa na najszczerszy, największy uśmiech świata.

Plan na trekking w Parco della Maremma, czyli na ostatnim dziewiczym fragmencie wybrzeża tyrreńskiego był na mojej liście planów trekkingowych do książki już od roku. Jednak kiedy ten plan pisałam, w życiu nie pomyślałabym, że ta wyprawa będzie aż tak niezwykła, w takim towarzystwie i nieprawdopodobnych wręcz okolicznościach.

Tak jak już pisałam – postanowiliśmy połączyć ją z chrztem „G”, czyli pierwszym noclegiem na dziko. Główkowaliśmy długo gdzie ustawić auto, żeby móc cieszyć się pięknym wieczorem i przede wszystkim pięknym świtem.

Wszyscy w Italii wiedzą, że od zachodów jest Morze Tyrreńskie, a Adriatyk od wschodów… Ale są też miejsca, w których można cieszyć się jednym i drugim. 

Dotarliśmy do Talamone późnym popołudniem w sobotę. Termometry pokazywały momentami nawet 19 stopni. Objechaliśmy miasteczko dwa razy aż w końcu znaleźliśmy punkt widokowy z parkingiem, na którym – kiedy już kilku gapiów przestało podziwiać zachód słońca – zostaliśmy zupełnie sami. Widać stamtąd było i Elbę i Giglio i nawet zaśnieżone szczyty Korsyki! 

Raz dwa przygotowaliśmy legowisko i zaraz ruszyliśmy w poszukiwaniu gastronomicznych przybytków… 

CDN… 

A tymczasem ROLKA z dnia następnego. 

Pięknego nowego tygodnia!

Maremma Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Maremma Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Maremma Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej

7 komentarzy

  1. Ale pięknie! Widoki niesamowite i tyle słońca. Super rolka, która aż promieniuje szczęściem. Czekam na więcej 🥰

    • Dzień dobry! Tak sie zbieram do napisania i czas ucieka. Tak bardzo, bardzo cieszę się Pani szczęściem. Pani też niech się cieszy, słonko zaświeciło, zasłużyła Pani na jeszcze więcej. Jest Pani wspaniałą Mamą,, Kobietą, podziwiam i szanuję. Pozdrawiam najserdeczniej, stała czytelniczka, też mama 2 chłopaków, też 7707… najlepszy;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media