15 sierpnia, 2025

Magią przyprawione

Tyle zmian w ostatnim czasie, które trudno ogarnąć umysłem, tyle zwrotów akcji, o których nigdy bym nie pomyślała. Z niektórymi trudno sobie poradzić, inne przyprawiają skrzydła.

Co znajdziesz w tym artykule?

Zmiany w grafiku

14 sierpnia był od lat dniem strastellaty, czyli nocnej wyprawy po górach. W tym roku ze względów, których tu nie będę tłumaczyć, strastellata niestety nie wpisała się w letnie kalendarium. Podobno od przyszłego roku ma wrócić dawny porządek, a tymczasem cieszymy się tym, co jest, bo i tak grafik pęka w szwach. 

Tak czy inaczej grafik grafikiem, ale nasz sierpniowy czwartek wypełniło przede wszystkim przyjacielskie wojażowanie. Jako etatowy kaowiec i pilot wycieczki zaproponowałam Casentino, w którym nasi przyjaciele do tej pory nie byli. 

O tym, gdzie byliśmy, co widzieliśmy, będę bajać pewnie w następnych dniach, jak już zacznie wyhamowywać rozpędzony rollercoaster, bo teraz trudno skupić głowę na sensownej myśli. 

Sierpniowe opętanie trwa i ma się świetnie mimo braku strastellaty.

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, życie w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, życie w Toskanii

Przedziwny rok

Choć do końca roku jeszcze tyle czasu, to już mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że ten rok przejdzie do historii – przynajmniej z punktu widzenia przedziwnych, niecodziennych zdarzeń. 

Chciałabym, żeby było ich więcej i więcej – tych dobrych rzecz jasna oraz żeby pewien drobiazg podarowany mi od serca, o którym napiszę wkrótce wyprostował nieco pokręcone ścieżki, zachowując jednocześnie ich kostropatość, którą uwielbiam. Wierzę w magię, jak małe dziecko wierzy w Mikołaja czy wróżkę Zębuszkę. Magia – pewnie dla wielu słowo infantylne, ale dla mnie to najlepsza przyprawa codzienności. To ona nadaje smak temu co zwyczajne, bo tak naprawdę, jak się głębiej zastanowić nic nie jest zwyczajne. 

Tyle zmian w ostatnim czasie, które trudno ogarnąć umysłem, tyle zwrotów akcji, o których nigdy bym nie pomyślała. Z niektórymi trudno sobie poradzić, inne przyprawiają skrzydła.

Przez ten cały kołowrotek mam tyle zaległości, że wstyd się przyznać. Gonię na oślep króliczka i dogonić nie mogę. Na dodatek okazało się, że nie mamy na jutro makijażystki, więc w gonitwie króliczka muszę jeszcze znaleźć czas na znalezienie sposobu jak zrobić wiedźmowy make up, taki, jak sobie upatrzyłam. Reszta kostiumu już skompletowana. Przed nami ostatnia próba w południe i już jutro wieczorem wielka noc. Oby była jak najbardziej przyprawiona była magią.

Dobrej nocy!

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, życie w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, życie w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, życie w Toskanii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media