20 sierpnia, 2025

Końcowe odliczanie i gorączka przedwyprawowa

- Beppe, będzie dziś padać? - zapytał mężczyzna siedzącego przez sklepem sprzedawcę warzyw. - Zapytaj mnie o to wieczorem - opowiedział Beppe. - Ty to jesteś prawdziwy mędrzec - padło w odpowiedzi i obydwaj szczerze się roześmiali.  

Co znajdziesz w tym artykule?

Gorączkowo

To już za pięć dni! – olśniło mnie dziś rano. Tylko pięć dni, żeby uporać się z pilnymi obowiązkami, ogarnąć tyle o ile mieszkanie, zrobić choć trochę przecieru pomidorowego, wysłać zdjęcia na marradyjską wyprawę, popłacić rachunki, przygotować lekcje „na po powrocie”, zrobić zapasy dla Mikołaja, poświęcić chwilę ogródkowi, dosadzić jesienne warzywa, wstawić ostatnie prania… A w tym wszystkim przecież lekcji multum i wieczorne zabawy – dla mnie ostatnie już w tym sezonie letnie marradyjskie szaleństwa.

Trzeba też się skupić na serio i zacząć układać stosiki do plecaka. Sprawdzić pięć razy, a nawet dziesięć czy niczego nie brakuje. Zredukować do minimum ciężar, bo 175 kilometrów to nie byle co…

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Perturbacje pogodowe

Najpierw mnie zmroziło jak zobaczyłam prognozy na przyszły tydzień i wszędzie alert pogodowy. Potem stwierdziłam, że na zapas nie ma sensu się martwić i przede wszystkim nie ma sensu się martwić czymś, na co nie mam wpływu. 

Przy majowej wyprawie też straszyli deszczem, a ostatecznie wszystko pięknie się udało. Kto wie, jak będzie tym razem. Okiednka pogodowe są jak kolorowe szkiełka kalejdoskopu. Raz tak, raz siak, a potem jeszcze inaczej.

– Beppe, będzie dziś padać? – zapytał mężczyzna siedzącego przez sklepem sprzedawcę warzyw.

– Zapytaj mnie o to wieczorem – opowiedział Beppe.

– Ty to jesteś prawdziwy mędrzec – padło w odpowiedzi i obydwaj szczerze się roześmiali.  

Wtorkowy trekking zamienił się na szybki marsz w większości po asfalcie. Przystawałam to tu to tam, nasłuchując jaki kurs obiera burza i fotografowałam jeżyny i przydrożne kwiaty. Kwiatów jest jeszcze całkiem dużo, jeszcze łąki nie zmarniały, jak to mają w zwyczaju o tej porze roku. Sierpień nie jest na pewno najbardziej fotogenicznym miesiącem. Powiedziałabym nawet, że wygląda trochę jak ja po moich tańcach o trzeciej nad ranem. Splendor przeminął wraz z gorączką sobotniej nocy…

O właśnie! Dobrej nocy!

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media