Świt
Obudzenie się przed godzinę przed budzikiem ma tyle dobrego, że ma się godzinę więcej czasu na wypicie kawy, przygotowanie się na spokojnie i napisanie kilku słów. Tak po mojemu, a nie w galopie. O ile galop jest mi bliski w ciągu dnia, o tyle ranki muszą być powolne.
Obudziłam się dziś nawet przed biforkowymi kogutami. Dopakowałam ostatnie rzeczy do plecaka, po czym podniosłam go i stwierdziłam z satysfakcją, że jest chyba lżejszy niż ostatnio.
Zaczyna się kolejna przygoda. Dziś już mogę zdradzić gdzie będziemy z Basią wędrować.
Via Vandelli
175 kilometrów, ponad 5300 metrów przewyższenia, osiemnastowieczna droga, która dziś nazywana jest matką nowoczesnych dróg i która dawno temu połączyła Modenę z morzem. Oto Via Vandelli!
Za chwilę wsiądę do autobusu, potem do pociągu, a w Bolonii dosiądzie się do mnie Basia. O 9.00 powinnyśmy być już w Modena i stamtąd dziarsko wyruszyć w stronę Morza Tyrreńskiego. Siedem dni – siedem etapów. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, w niedzielę dotrzemy do Massa. Wyprawa niełatwa, ale właśnie takie dają najwięcej satysfakcji. Jesteśmy nieco onieśmielone, pełne pokory przed tym, co nas czeka, ale też mamy nadzieję, że damy radę. Nie mogę się też doczekać, żeby znów zasmakować tego poczucia wolności jaką daje cammino… Będzie nam miło jeśli powędrujecie z nami. Zapraszam jeszcze raz na IG domu z Kamienia.
Do zobaczenia! Buon Cammino a noi!



7 komentarzy
Pięknej, bezpiecznej drogi,wspaniałych wrażeń,szczęśliwego powrotu.
Buon cammino a Voi ❤️❤️
Dobrej drogi!
Podziwiajcie piękno świata i przyrody 😘😘😘
Kasiu proszę z Basią kawę wypić, a gdy mi jakis bonus wpadnie to może i się uda kiedyś i wino dodać ❤️
Uściski i trzymam kciuki za dobrą pogodę, bo o resztę na pewno same się postaracie, żeby było cudnie.
Uściski.
M.
Wspaniałej wyprawy!
Powodzenia 🙂