13 września, 2025

Kalejdoskop marzeń

Każdy z nas ma marzenia. Lucy też. Nad jej marzeniami, czy też nad ich niespełnieniem płakałyśmy w ostatnich miesiącach wiele razy. Wiem, że trudny czas nie minął definitywnie, nie wiadomo, co się wydarzy, "złe" może wrócić w każdej chwili i wolę być na nie gotowa, ale cieszę się jak wariatka, że tyle marzeń Lucy w tak krótkim czasie i przy zupełnie abstrakcyjnych zwrotach akcji spełniło się.

Co znajdziesz w tym artykule?

Lucy w domu

Lucy zawitała na matczyne łono po prawie miesiącu nieobecności, po kilku tygodniach podróży, wrażeń i doświadczeń z zupełnie innej planety, wrażeń nieprzewidzianych i zaskakujących. Kiedy dziś przypominam sobie to, co działo się rok temu i potem przez kolejne miesiące aż do wiosny, to już na samo wspomnienie przechodzą mnie ciarki.

Oczywiście gdzieś tam z tyłu głowy sączy się lęk, jak ropa z zakażonej rany, że te chwile mogą jeszcze wrócić, ale  staram się odganiać go jak umiem i cieszyć tym, co jest dziś.

Każdy z nas ma marzenia. Lucy też. Nad jej marzeniami, czy też nad ich niespełnieniem płakałyśmy w ostatnich miesiącach wiele razy. Wiem, że trudny czas nie minął definitywnie, nie wiadomo, co się wydarzy, „złe” może wrócić w każdej chwili i wolę być na nie gotowa, ale cieszę się jak wariatka, że tyle marzeń Lucy w tak krótkim czasie i przy zupełnie abstrakcyjnych zwrotach akcji spełniło się.

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Marzenia i ja

Moje marzenia natomiast w ostatnich miesiącach przeszły lekką transformację. O ile wcześniej mi na nich zależało, to po transformacji dusza nie umie spocząć. Oczywiście wiadomo, że marzenia spełnią się wtedy, kiedy będą chciały, a nie wtedy, kiedy my sobie tego życzymy. Zakładając rzecz jasna, że w ogóle się spełnią…  

Jedno jest pewne – życie potrafi być przewrotne i nie tylko Lucy się o tym przekonuje, potrafi zaskoczyć, kazać nam zmienić front, postawić pod murem, a potem wysyczeć do ucha: „odszczekaj to, co wcześniej hardo głosiłaś”! 

Chciałabym o marzeniach napisać więcej, ale na pewno jeszcze nie dziś, ani o moich, ani o tych lusiowych, niech czas robi swoje, niech przeznaczenie wykaże się dobrą wolą. Na opowiadanie zawsze przyjdzie czas.

A jak się mają Wasze marzenia?

Dobrej nocy. 

Każdy z nas ma marzenia. Lucy też. Nad jej marzeniami płakałyśmy w ostatnich miesiącach wiele razy. Wiem, że trudny czas nie minął definitywnie, nie wiadomo co się wydarzy, może wrócić w każdej chwili i wolę być na niego gotowa, choć oczywiście teraz jest dobrze i niech to dobrze trwa. 
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

2 komentarze

  1. Tak, życie potrafi zaskakiwać… I choćby spotykały Was burze, niepokoje to macie siebie – a to największą wartość. Lucy ma Mamę jak marzenie… Pozdrawiam serdecznie, Małgosia.

  2. Marzenia stoją za progiem a każde z nich ma inna siłę witalną. Jedne przeskoczą próg błyskawicznie, inne potrzebują czasu aby się ośmielić a dla innych próg jest zbyt wysoki i trzeba im pomóc. To one decydują w jakiej kolejności zawitać. Spełnienia życzę. Teresa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media