30 stycznia, 2026

Droga świętego Jakuba – czyli Santiago Toscana

Cały toskański szlak świętego Jakuba ma ponad 170 kilometrów. Zaczyna się we Florencji i kończy w Livorno, gdzie można wsiąść na statek i popłynąć do Hiszpanii, aby dalej kontynuować swoją wędrówkę, tym razem już do prawdziwego Santiago...

Co znajdziesz w tym artykule?

Jeszcze raz w drodze

Planowałam w zeszłym roku przejść więcej szlaków, ale jesień była tak wyboista, że zwyczajnie trudno było znaleźć na wszystko przestrzeń. Teraz staram się nadrobić na ile się da i pracuję intensywnie zarówno przebierając nogami, jak też stukając palcami w klawiaturę. Każdą wolną chwilę przeznaczam albo na marsz albo na pisanie albo… na łamanie kluczy, co też potem – jak widać na załączonym wczorajszym obrazku – przeradza się w chodzenie.

W tym tygodniu na trekking udało mi się nawet wygospodarować cały dzień i tym sposobem mogłam zmierzyć się na początek z jednym etapem Cammino di San Jacopo, które nazywane jest toskańskim „Santiago” i które od dawna jest moim marzeniem – mam na myśli właśnie toskański szlak. Łączy on bowiem moje dwa ukochane miasta – Florencję i Livorno.

A skąd wziął się przydomek „Santiago”? 

Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej
Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej
Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej
Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej

Pistoia - La Santiago Minor

Pistoia, która kończy drugi etap cammino nazywana jest małą Santiago. Miasto od wieków związane jest z kultem świętego Jakuba, a to dlatego, że w 1145 roku biskup Pistoi sprowadził z Santiago do swojego miasta relikwię – część czaszki świętego, która do dziś przechowywana jest w Cappella del Giudizio w relikwiarzu wykonanym przez samego Ghibertiego – złotnika, znanego przede wszystkim ze słynnej florenckiej Porta del Paradiso. 

Już w średniowieczu pielgrzymi wędrujący do Rzymu oraz do Santiago bardzo lubili zatrzymywać się również w Pistoi, tak też narodził się przydomek: la Santiago Minor i dziś właśnie dlatego całe cammino nazywane jest toskańskim Santiago.

W Italii aktualnie wyświetlany jest film ze znanym włoskim aktorem Checco Zalone, opowiadający o wędrówce najsłynniejszym ze wszystkich szlaków, a co za tym idzie chyba właśnie rodzi nam się nowa moda – moda na piesze wędrowanie i na wyruszenie do Santiago. 

Mnie osobiście ten właściwy szlak pociąga najmniej. Między innymi dlatego, że jest bardzo popularny, a wszelkie mody od zawsze mnie odstraszały. Poza tym moje wędrowanie nie ma absolutnie żadnego wydźwięku religijnego – duchowe tak, ale nie religijne. Cammino to moje bycie z naturą, z drogą, czasem z ludźmi, czasem z samą sobą i niezmiennie z własnymi myślami. To jest najpiękniejszy czas medytacji i refleksji. 

Na placu Duomo w Pistoi stoi jedyny w całej Italii typowy dla najsłynniejszego na świecie szlaku “słupek”, na którym podana jest odległość od prawdziwego Santiago. 

Na koniec warto wiedzieć, że w Pistoi za każdym razem, kiedy 25 lipca (dzień San Jacopo) wypada w niedzielę, obchodzony jest rok świętego Jakuba. 

Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej
Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej
Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej
Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej

Z Pistoi do Montecatini

Cały toskański szlak świętego Jakuba ma ponad 170 kilometrów. Zaczyna się we Florencji i kończy w Livorno, gdzie można wsiąść na statek i popłynąć do Hiszpanii, aby dalej kontynuować swoją wędrówkę, tym razem już do prawdziwego Santiago.

Moim celem tym razem był trzeci etap San Jacopo, który bierze początek w Pistoi i kończy się w Pesci. To w sumie 30 km i prawie 900 m przewyższenia. Niestety ostatecznie musiałam nieco zweryfikować ten plan i ostatecznie dotarłam tylko do Montecatini (22 km), gdyż zimową porą roku przy krótkich dniach wyruszając z Pistoi po 9.00 niemożliwością jest dotarcie na miejsce przed zmrokiem – niemożliwością nawet dla mnie. Oczywiście biegiem można wszystko, ale w cammino na pewno nie o bieg chodzi. Byłam zadowolona z tych ponad dwudziestu kilometrów, ale o samej drodze i o tym jak znów spotkałam życzliwych ludzi, będę bajać już w książce. 

Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej
Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej
Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej
Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej

Własność prywatna

Na koniec chciałam się podzielić tylko jedną ciekawostką, bo pewien drobiazg wyjątkowo chwycił mnie za serce. Szlak kilka kilometrów za Pistoią przechodzi przez prywatny teren – jest to rozległa, stara tenuta. Zaraz na wejściu na posiadłość została ustawiona oficjalna tabliczka firmowana Cammino San Jacopo, która informuje wędrowców o tym, że dzięki uprzejmości właścicieli mogą wędrować dalej. Prosi się tylko o zachowanie się w sposób cywilizowany: nie śmiecić, trzymać się szlaku i psy trzymać na smyczy. Właściciele nie tylko nie odgrodzili się od świata, ale wręcz proponują czasem zwiedzenie tutejszej kaplicy.

Kiedy stałam i czytałam to, co napisane było na tablicy, pomyślałam sobie o góralach z okolic Gubałówki, choć to było dawno, może już wszystko się zmieniło. Ja jednak lubię wierzyć w życzliwość ludzką. 

Dobrego weekendu!

TRADYCYJNA ROLKA

Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej
Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej
Doszłam do domu, otworzyłam pierwsze drzwi, potem stanęłam przed drugimi już do mieszkania i nagle podkusiło mnie, żeby przetestować nowy klucz, bo zamek od dawna był problematyczny. 
Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej
Blog Kasi Nowackiej, Dom z Kamienia
Toskańska Santiago - Cammino di San Jacopo, Blog Kasi Nowackiej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media