Urodziny
Lubię dzień moich urodzin, lubię chyba wszelkie rocznice, bo to taki moment, który skłania do refleksji, do podsumowań, a za podsumowaniami idą często zmiany, bo człowiek wiele rzeczy układa sobie w głowie i widzi wyraźnie, co zostawić, co zmienić, co raduje, co smuci, co nakręca do działania, co jest hamulcem…
Ostatni rok był dla mnie rokiem układania. Było mi momentami bardzo ciężko, ale też dla równowagi było wiele takich momentów, przy których wyrastały mi orle skrzydła.
O tym, co złego się wydarzyło nie ma sensu dziś pisać, każdą wypłakaną łzę pamiętam zbyt dobrze, poza tym ślad po tych smutkach został w moich toskańskich notesach, a często też był motorem do przekuwania tego, co złe – w coś dobrego. Tak czy inaczej, dziś wolę skupić się na jasnej stronie życia. Dziś, jutro, w sumie zawsze…
Pobieżny przegląd tego, co ważne
Miniony rok to właśnie rok układania, realizowania marzeń i stawiania sobie nowych wyzwań.
Wyszłyśmy z Lucy z szafy i teraz jest zdecydowanie łatwiej. Uporządkowałam sprawy osobiste, czy też jestem w trakcie ich porządkowania – to jest dla mnie jak milowy krok i jak oddech po długim zanurzeniu. Wreszcie spełniłam moje marzenie o kilkudniowym wędrowaniu i marzenie to nabrało takiego rozpędu, że dziś jest częścią mojego życia, trwa nadal i co ważne – wiosną przyszłego roku ukaże się o tym książka.
Udało mi się wreszcie wyposażyć nas w cztery kółka. Żeby lichy Gratek był na stanie, musiałam wypruć sobie kilka żył, ale jesteśmy teraz bardziej mobilni, a to wielka rzecz.
Dwa razy spotkałam się z Mamą i częścią Świty, a raz z pełną świtą w pełnym, przecudownie rodzinnym gronie.
Napisałam setki artykułów na blogu i zrobiłam tysiące zdjęć. Nowa strona www wreszcie ujrzała światło dzienne. Pomogłam w zakupie dwóch apartamentów i „zaślubiłam” piękną Młodą Parę.
Pojechałam w samotną podróż, czyli dotrzymałam złożonej sobie obietnicy – w pierwszych dniach września było Termoli i Wyspy Tremiti. Byłam dwa razy w Pesaro – za każdym razem w doskonałym towarzystwie, dwa razy w Padwie – znów, jak wyżej towarzystwo wyjątkowe. Wróciłam z Lucy na Capraię i miałyśmy piękny trekking na dwie pary nóg. Byłam w Viareggio znów dwa razy i raz na Conero, w Sienie, w Urbino, niezliczoną ilość razy we Florencji i w wielu jeszcze innych miejscach.
Do najpiękniejszych zdarzeń tego roku należy na pewno Via degli Dei, to wydarzenie pozostawiło we mnie trwały ślad i już cieszę się na kolejną wyprawę z Basią. Pięknie i radośnie było również z Asią wędrując Via Francigena.
Piękne były wszystkie towarzyskie spotkania – i tu nikogo z imienia wyliczać nie będę, z obawy, żeby nikogo nie pominąć. Za wszystkie te spotkania – WIELKIE GRAZIE!
Wdzięczność wypełnia mnie również na samą myśl o nowo zaciśniętych przyjaźniach. Po wypadku Mario nie zostałam sama ze sobą. Grupa wspaniałych kobiet przytuliła, przygarnęła i sprawiła, że zadziało się w moim życiu mnóstwo dobrego.
Przetańczyłam wiele nocy, wzniosłam wiele toastów, wyśmiałam się za wszystkie czasy, wygadałam od serca…
Podsumowując ten ostatni rok – zamyślam się jeszcze raz nad tym wszystkim dobrym, które było i myślę sobie, że właśnie teraz, jak nigdy wcześniej, żyję PEŁNIĄ ŻYCIA! I chciałabym aby tak było dalej!
Tego właśnie dziś sama sobie życzę. Zdrowia, szczęścia dla moich dzieci i tak radosnej pełni życia jak nigdy dotąd!
Dziękuję
Bardzo Wam dziękuję, za niespodzianki, za słowa, które spływają do mnie już d kilku dni i w ogóle dziękuję, że jesteście tu ze mną, z nami na dobre i na złe.
Mam nadzieję, że plan na dziś uda mi się zrealizować tak pięknie, jak sobie wymarzyłam. Mam też nadzieję, że w pięknej aurze miną kolejne dni i kolejny rok, który będzie dla mnie już ostatnim rokiem zakończonym czwórkowymi urodzinami. Tymczasem mam zamiar świętować te moje cudne 48!
Pięknego czwartku dla Was wszystkich!



17 komentarzy
Pani Kasiu, zdrówka przede wszystkim! Dużo siły, mniej trosk i problemów.. cudownych ludzi wokół.. dalszego spełniania marzeń i miłości.. ściskam serdecznie
Pięknego życia Pani Kasiu! Jest Pani dla mnie wzorem, jak mimo trosk cieszyć się każdym dniem. Niech się spełnią wszystkie Pani marzenia! 🌸🌸🌸
Tanti auguri Bellissima Ragazza 🥰🤩 Świętuj aż do następnych urodzin: beztrosko z bliskimi w życzliwym towarzystwie i z prosecco w łapce 🥂❤️
Nic dodać, nic ująć, niech się spełnia!
Kasiu, wszystkiego najlepszego 🥳
Wszystkiego najlepszego Kasiu. Niech życie płynie jak Wisła do Gdańska:)
Piekna Pani Kasiu!!!! Życzę, aby spełniło się wszystko o czym Pani zamarzy……. i jeszcze zdrowia🥰
Duuużo zdrowia, bo to jest najważniejsze i miłości, miłości i miłości
Resztę sobie kupisz!😘😘😘
Pozdrawiam serdecznie 😘😘🥰🥰😘
Kochana Kasiu, niech Ci się przytrafiają już tylko, same, piękne dni. Świętuj i tańcz – Wszystkiego najlepszego 🎈
Wszystkiego co najlepsze!!!
Tanti Auguri 🌹
Pani KASIU,radości i satysfakcji z tak wspaniałych osiągnięć, pięknych chwil z dziećmi i przyjaciółmi,realizowania planów i marzeń,spokoju w głowie i w sercu, reszta przyjdzie sama, no i szczypty szaleństwa póki się jeszcze chce i oby jak najdłużej się chciało. I tuptania po góreczkach bo egoistycznie na kolejną książkę czekam:)
Jeszcze razy wszystkiego dobrego.Badź zdrowa i niech się spełnią Twoje marzenia:)
Sto lat💐
Nieustającej pogody ducha, jak najmniej trosk, wspaniałego snucia planów na dalsze podróże, te małe i te duże 🙂 Zdrowia i szczęścia !!!
Pani Kasiu! Wszystkiego co najlepsze,nie tylko w dniu Urodzin 💐🥂🍀🐘
Ps
Z wielkiej ciekawości – kto będzie siadał za kółeczkiem Gratka 🚙🤔
za kółkiem Gratka siedzi Mikołaj już od początku:)
Tak to jest jak nie czyta się po kolei słowo w słowo, zawsze sie co przeoczy…. Już wszystko o |Kierowcy doczytałam :))
Bardzo dziękuję Wam za słowa i dobre życzenia <3 Niech się spełnią!