11 czerwca, 2025

Czerwcowy oksymoron i kilka aktualności

Rankiem i wieczorem stoję w oknie i stoję i stoję i stoję i nadziwić się nie mogę. Jak mantrę mogę to powtarzać każdego dnia. Odgłosy, światło, róż o świcie, biel księżyca prawie w pełni, szmer rzeki, którą doskonale słychać, kiedy siedzi się przy stole, świetliki, róże u sąsiadki... 

Co znajdziesz w tym artykule?

Kolacja w CasaGallo

Już w poniedziałek Mikołaj zapowiedział, że we wtorek wieczorem jest „cena di classe”, czyli klasowa kolacja i że wróci późno. Pomyślałam więc, że to dobra okazja, żeby odrobinę więcej uwagi poświęcić Mario. Zaraz wyszukałam wiadomość, że jeśli nie ma innych planów, to ja przyjdę we wtorkowy wieczór do CasaGallo i razem zjemy kolację. Miałam oczywiście na myśli to, że przyjdę i coś ugotuję, nie żebym się miała bezczelnie wpraszać i narażać Mario na niepotrzebne działania przy jego stanie zdrowia.

Kiedy jednak dotarłam do Poggiol, gdzie stoi kamienny domek, z komina się dymiło, a Mario już rozprowadzał równomiernie żar w palenisku. Zaraz też z dumą rozwinął zawiniątko i pochwalił się porannym zakupem.

Dwie smakowite bistekki wylądowały na ruszcie…

– Ty się zajmij sałatą i przygotuj aperitivo – Mario przydzielił mi zadanie i zaraz poszedł doglądać mięso. 

Spędziliśmy miły wieczór i przede wszystkim zjedliśmy po królewsku. Czułam się trochę winna, że wymyśliłam Mario zadanie, choć on sam zapewniał, że to sprawiło mu wiele radości, bo w końcu mógł coś dla kogoś zrobić i wypełnić czymś dzień. 

– Mam coś jeszcze! – nagle sobie o czymś przypomniał i wstał od stołu. 

Byłam przekonana, że wyciągnie z lodówki jakieś tiramisu czy lody, tymczasem Mario położył przede mną takie oto drobiazgi:

Wakacje we Włoszech, blog Kasi Nowackiej Dom z Kamienia

W pierwszej chwili myślałam, że padnę z wrażenia, choć u Mario już nic nie powinno mnie zdziwić. Ktoś inny mógłby się obrazić, ale ja od razu wiedziałam, że to była zwykła mariowa troska.

– Masz zawsze obsesję mycia zębów – pospieszył z wyjaśnieniem, żebym chyba nic opatrznie nie zrozumiała – więc pomyślałem, że tym razem, żeby cię nie skręcało po zjedzeniu bistekki, kupię ci wszystko, żebyś mogła się oporządzić. 

– Kochany jesteś! Grazie! Tylko, schowaj ją, żeby mi jej nikt nie używał albo żebyś ty się nie zapomniał i nie wziął jej do czyszczenia fug w łazience! 

Wakacje we Włoszech, blog Kasi Nowackiej Dom z Kamienia
Wakacje we Włoszech, blog Kasi Nowackiej Dom z Kamienia

Środek zwykłego, czerwcowego tygodnia

To słowo „zwykłe” jest tu bardziej dla przekory, bo taki związek dwóch słów jak „zwykły czerwiec”, to przecież oksymoron nieporozumienia. W czerwcu nic nie jest zwykłe. Rankiem i wieczorem stoję w oknie i stoję i stoję i stoję i nadziwić się nie mogę. Jak mantrę mogę to powtarzać każdego dnia. Odgłosy, światło, róż o świcie, biel księżyca prawie w pełni, szmer rzeki, którą doskonale słychać, kiedy siedzi się przy stole, świetliki, róże u sąsiadki… 

Stoję w tym moim kuchennym oknie i nadziwić się nie mogę jakie ładne to moje Biforco… O każdej porze dnia i roku, ale w czerwcu oczywiście jeszcze piękniejsze.

Mikołaj z grupą redakcyjną, w której działał przez ostatnie dwa lata liceum powędrował dziś nad Acquachetę. Jutro ma pierwszą w swoim życiu rozmowę o pracę. Jest podekscytowany i trochę zestresowany, a to u Mikołaja niezwyczajne. Mam nadzieję, że mu się powiedzie, bo samo miejsce pracy jest naprawdę zacne, choć praca na pewno ciężka.

Ja dalej walczę z poszukiwaniem wsparcia do trekkingów. Pcham ten mój wózek i rozmyślam co dalej. W głowie zalęgł się jeszcze jeden pomysł, który podszczypuje, podjudza do działania, inspiruje i spokoju nie daje. Wszystko tak czy inaczej nadal krąży wokół trekkingów…

Tymczasem idę poszperać w ogórku, co tam się nowego urodziło. Mam ochotę na talerz świeżej pasty pachnącej ziołami…

Dobrego dnia!

Wakacje we Włoszech, blog Kasi Nowackiej Dom z Kamienia

3 komentarze

  1. Już nie mogę się doczekać Twojego Biforco….
    Trzymam kciuki za Twoje rozmyślania o trekkingu i sponsorach oraz Mikołaju i Jego pracy
    Pozdrawiam serdecznie, pozdrowienia dla p. Mario, Jego też chętnie poznam🤗🤗🤗🤗🤗

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media