19 sierpnia, 2026

Asmodea

Miała na imię Asmodea. Cała historia wydarzyła się w 1721 roku, wtedy to nagle, nie wiedzieć czemu mniszki z tutejszego klasztoru zaczęły odczuwać dziwne boleści. Winę za to niedomaganie przypisały jednej z nich, która jak twierdziły, w czasie snu mamrotała zagadkowe słowa.

Co znajdziesz w tym artykule?

Dress code na inkwizycję

– A my w końcu nawet nie pomyśleliśmy o outficie dla nas! – olśniło Go nagle przy kolacji.

– Rzeczywiście! A to już ten weekend. W ogóle w tym wszystkim nie pomyślałam. Co robimy? Jak się ubieramy? 

– Ja w zeszłym roku czarne jeansy, czarna koszulka i szkła kontaktowe! Myślałem, że coś w tym stylu, na więcej chyba nie mamy czasu. 

– Dobrze, to ja wyciągam do kompletu moją czarną długą syrenę, która już jako kostium wiedźmy miała swój debiut. Ale na szkła pewnie będzie za późno. 

Następnego ranka zamówiłam białe soczewki i mam nadzieję, że dotrą na czas. Jeszcze chyba tak NIEprzygotowana do marradyjskiej Nocy Czarownic nie byłam, a w tym roku temat jest ważny, bo tak naprawdę powracamy do źródeł całego wydarzenia, czyli do inkwizycji i historii pewnej wiedźmy, która istniała naprawdę.

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Noc Czarownic

Poślubiona diabłu

Miała na imię Asmodea. Cała historia wydarzyła się w 1721 roku, wtedy to nagle, nie wiedzieć czemu mniszki z tutejszego klasztoru zaczęły odczuwać dziwne boleści. Winę za to niedomaganie przypisały jednej z nich, która jak twierdziły, w czasie snu mamrotała zagadkowe słowa.

Do Marradi został więc sprowadzony Święty Inkwizytor, który miał przepytać podejrzaną zakonnicę. 

Caterina Angela Fabri – tak brzmiało jej prawdziwe imię – urodziła się w 1696 roku i została zamknięta w klasztornych murach przyjmując imię Maria Deodata. Mniszka miała jednak jeszcze jedno imię jako wiedźma – Asmodea. 

Podczas brutalnego przesłuchania przez Inkwizytora, Maria Deodata wyznała, że w wieku dziewięciu lat została poślubiona diabłowi ukrywającemu się podstępnie w ciele pięknego młodzieńca. Diabelski małżonek mianował ją drugą królową kręgów piekielnych i nadał jej nowe imię – Asmodea. Jednocześnie obdarował ją ponadludzkimi mocami. To właśnie sam diabeł namówił ją do wejścia do klasztoru, żeby mogła rzucać klątwy na inne mniszki oraz na bogatych marradyjczyków. 

Asmodea najpierw została zamknięta w więzieniu oczekując na wyrok, który oczywiście z góry był wydany.

Sprowadzono ją do Rzymu i spalono żywcem na stosie. Mówi się, że płomienie zniszczą wszystko, ale nie spalą historii. Legenda mówi, że tamtej nocy, COŚ z płomieni ocalało…

Jeśli chcecie wiedzieć co, przybywajcie w sobotę do Marradi. La Notte delle Streghe – najbardziej widowiskowe wydarzenie nie tylko naszej gminy, ale też całej okolicy. Już w sobotę po zmroku będą się działy tu dziwne rzeczy… 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, Noc Czarownic

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media