25 lipca, 2026

Porozmawiajmy o jedzeniu

Nie ma dnia, żebyśmy nie rozmawiali o jedzeniu - co zjesz na obiad? Co jemy na kolację? Gdzie jemy w niedzielę? Smakowała ci wczoraj ryba? Idziemy na pizzę? Robimy nasze ulubione spaghetti? Co dziś wieczorem serwują na mercatini? Itd... Itp... 

Co znajdziesz w tym artykule?

Co dobrego jedliście?

Moje lekcje włoskiego zaczynam zwykle od małej konwersacji – przynajmniej z tymi uczniami, którzy są już w stanie budować choćby proste zdania. Wśród najczęstszych pytań są zwykle: „co pięknego robiłeś/aś?” (cosa hai fatto di bello?), co mi pięknego opowiesz? (cosa mi racconti di bello?) albo co dobrego/pięknego jadłeś? (cosa hai mangiato di bello?) To ostatnie pytanie zawsze najbardziej zadziwia, a przecież to tak istotna rzecz w życiu i do tego jeden z najmilszych tematów do rozmowy. Warto w tej kwestii brać przykład z Włochów. 

Nie ma dnia, żebyśmy nie rozmawiali o jedzeniu – co zjesz na obiad? Co jemy na kolację? Gdzie jemy w niedzielę? Smakowała ci wczoraj ryba? Idziemy na pizzę? Robimy nasze ulubione spaghetti? Co dziś wieczorem serwują na mercatini? Itd… Itp… 

Nie ma odpowiedzi typu: cokolwiek, co podleci, byle tylko zalepić dziurę w brzuchu. 

Z namaszczeniem podchodzimy do tej jednej z największych życiowych przyjemności. A zatem nie bądźcie zdziwieni, kiedy ktoś Was zapyta: cosa hai mangiato di bello? Albo” cosa mangi stasera

Dom z Kamienia, włoska kuchnia, co zjeść, blog Kasi Nowackiej

Weekend pełen smaków

Koniec lipca i pierwsze trzy tygodnie sierpnia to to w Marradi festowy i sagrowy zawrót głowy. Człowiek chciałby być w kilku miejscach jednocześnie i mieć przynajmniej trzy żołądki… 

I tak kulinarna rozpusta tego weekendu zaczęła się już w czwartek – w czasie mercatini serwowane były passatelli ze speckiem na fonducie z parmezanu, schiacciata z mąki kasztanowej ze słoniną i miodem oraz warzywa smażone w cieście.

Potem nastał piątek i do stołu zasiedliśmy w restauracji La Colombaia, która zorganizowała pierwszą w tym roku tematyczną kolację: ryby. Dziś czeka nas święto dzika w San Martino, a jutro myślę, że przystopujemy, tym bardziej, że pogoda ma kaprysić – czego wcale nie mamy jej za złe i sami w domowym zaciszu zrealizujemy jeden z przepisów, które mignęły na social mediach i zapisane zostały „do przetestowania”. 

Tym kulinarnym ucztom latem często towarzyszą pląsy – wczoraj pląsaliśmy na boisku w San Martino, dziś będziemy pląsać w pizzerii nad rzeką, a jutro któż to wie. 

Niech Wam się weekend smacznie pisze! Do zobaczenia w poniedziałek. 

Dom z Kamienia, włoska kuchnia, co zjeść, blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia, włoska kuchnia, co zjeść, blog Kasi Nowackiej
Dom z Kamienia, włoska kuchnia, co zjeść, blog Kasi Nowackiej

5 komentarzy

  1. W moim domu rozmowy o jedzeniu są obowiązkowe, ponieważ mój małżonek lubi mieć zaplanowane menu co najmniej na tydzień, żeby wiedział, jakie zakupy zrobić:D A ja jestem naprawdę wdzięcznym konsumentem. Z ciekawych rzeczy ostatnio jadłam wędzonego suma i karpia, naprawdę pyszne.

  2. Lato, sezon fasolki szparagowej, mniam, obżeram się, no i pomidory prosto z krzaczków, cóż może być lepszego… A, jeszcze nasz ulubiony obiadek, młode ziemniaczki i kurki w śmietanie – poezja!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE
Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media