10 sierpnia, 2025

Maraton zarwanych nocy

Lekcje, zakupy, jeden apartament, drugi, degustacja, kolacja, przygotowania do kolejnych sierpniowych wydarzeń, nie ma nawet czasu, żeby odpowiedzieć na maile, zrobić konfiturę z jeżyn czy przetrzeć pomidory... Wariactwo!  Czerwone tiule walają się po pokoju, do Nocy Czarownic już tylko tydzień. DHL pisze, że paczka z moimi skarpetkami już idzie. Do wymarszu zostało 15 dni... 

Co znajdziesz w tym artykule?

"Bieg przez płotki"

Przed barem Biforco siedzi para młodych ludzi. Chłopak ma białą koszulę, dziewczyna cekinową mini spódnicę. Pewnie bawili się do rana na naszej marradyjskiej Notte Bianca i o świcie przyszli do baru na śniadanie. Nie wiem dlaczego, ale wzrusza mnie ten obrazek. Młodość nie śpi…

Dojrzałość, z drugiej strony, też nie chodzi spać z kurami, a już na pewno nie latem! Nie w sierpniu!

Maraton zarwanych nocy… 

Otworzyłam o świcie komputer i skasowałam wszystko to, co wczoraj napisałam i czego nie zdążyłam puścić w świat. Nie dokończyłam ostatnich zdań, nie załadowałam zdjęć. Wczorajsze myśli zostały w głowie. Czas w sobotę za nic nie chciał się rozciągnąć, zwolnić, poczekać. I nawet jeśli dni bez pisania zdarzają się na blogu tylko z powodu awarii, wyższej konieczności, czy też kiedy jestem w drodze, to wczoraj zdarzył się taki dzień z banalnego powodu, jakim jest brak czasu. 

Momentami czuję się jakbym uczestniczyła w jakimś szalonym biegu przez płotki i myślę, że kiedy już sierpień dotelepie się do mety, to mój siedmiodniowy marsz będzie doskonałym wyciszeniem po tym sierpniowym rollercoasterze.

Środa, czwartek, piątek, sobota, niedziela… i od nowa!

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej, życie w Toskanii

Czas nie czeka

Z tym czasem tak już jest, że wiecznie go za mało, a czasem jest go jeszcze bardziej za mało niż zwykle. Oczywiście sama nakręcam sobie spiralę zdarzeń, pracy i atrakcji i z wielu rzeczy mogłabym pewnie zrezygnować, tylko po co?

Im więcej mam lat, tym więcej jest we mnie niekontrolowanej wręcz zachłanności na intensywność przeżyć. Przypłacam to często zmęczeniem, ciężką głową, nieprzespanymi nocami, ale to wszystko co się dzieje, to jest coś co nie wróci. Czas nie poczeka. 

Lekcje, zakupy, jeden apartament, drugi, degustacja, kolacja, przygotowania do kolejnych sierpniowych wydarzeń, nie ma nawet czasu, żeby odpowiedzieć na maile, zrobić konfiturę z jeżyn czy przetrzeć pomidory… Wariactwo! 

Czerwone tiule walają się po pokoju, do Nocy Czarownic już tylko tydzień.

DHL pisze, że paczka z moimi skarpetkami już idzie. Do wymarszu zostało 15 dni. 

Przy okazji bardzo dziękuję jeszcze raz za wszystkie kawy! Jesteście wspaniali. Niestety nie udało się z żadnym innym wsparciem, z którym obiecało pomóc wydawnictwo. 

Z żadnym. Dosłownie – z żadnym. Muszę więc poradzić sobie sama i w mojej obecnej – niełatwej – sytuacji „kawy” są gigantyczną pomocą. Swoją drogą chciałabym kiedyś dojść do takiego momentu, żeby nie rozpatrywać tego w kwestii „poradziłam sobie”. Tym radzeniem sobie w pojedynkę jestem już trochę zmęczona.

Sierpień odtańczył pierwszą dekadę i dalej gna w szalonym tańcu. Nowy tydzień to tydzień z Ferragosto, czyli kulminacja wszystkiego, co można wcisnąć w „skromne kalendarium” małej, toskańskiej gminy. Kto jest z nami – ten korzysta, kogo nie ma – ten niech żałuje! 

Dobrej niedzieli!

3 komentarze

  1. No już chciałam wszczynać alarm że co się stało, gdzie się podziałaś. Cieszy mnie to wytłumaczenie że czasu mało, że to nic złego się nie podziało. ❤️

  2. Dzień dobry 😘😘😘
    A ja Z kolei zastanawiałam się, kiedy zrobisz sobie maaalutką przerwę?
    Każdemu się taka należy i nie szkodzi to Twojemu „Domowi…”
    Wierni Czytelnicy zrozumieją i poczekają 🥰🥰🥰
    Pozdrawiam serdecznie 😘
    Udanego tygodnia ❤️❤️❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media