21 lipca, 2026

Ciąg dalszy rzecznego weekendu

Rzeka Lamone od Biforco w stronę przełęczy Colla, gdzie bierze początek jest niezwykle malownicza i zmienia się za każdym zakrętem. Są płycizny i miejsca, gdzie koryto się rozszerza, są mini wąwozy, kaskady i naturalne niecki, w których kąpiel w takie dni, jak teraz, jest doskonałym wytchnieniem od upałów. Woda jest krystalicznie czysta, pełna raków i pstrągów... Pełna szumu, szmeru, które latem zagłusza jedynie grzechotanie cykad... 

Co znajdziesz w tym artykule?

Powrót nad rzekę

Zimną pastę przygotowaliśmy sobie już dzień wcześniej, zabraliśmy ze sobą też pokrojonego w kostkę arbuza i tak wyposażeni w niedzielny ranek wróciliśmy w to samo miejsce, które koiło nas w sobotnie popołudnie.

Byliśmy przekonani, że tym razem nie będziemy mieć tyle szczęścia i na pewno cały odcinek rzeki nie będzie już tylko dla nas. W letnie, zwłaszcza tak upalne niedziele Lamone i sąsiednie rzeki przeżywają prawdziwe najazdy poszukujących odrobiny chłodu. Ikoniczne miejsca jak Valbura czy Frera (obydwa opisane w Nieznane Toskania i Romagna. Gdzie Dante mówi dobranoc) stają się tak oblegane, że czasem trudno znaleźć wolny kamień na rozłożenie swojego ręcznika. Jakież więc było nasze zdziwienie, kiedy skromny placyk na jednym z zakrętów, skąd bierze początek ukryta ścieżka, był kompletnie pusty. 

– Jesteśmy sami! – powiedzieliśmy jednym głosem. 

Zsunęliśmy się w dół jakieś sto metrów i zaraz umościliśmy się na najwygodniejszym kamieniu. 

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii

Lamone zaczarowana

– Która jest godzina?

– Prawie 17.00.

 – Nigdy nie spędziłem tyle czasu nad rzeką…

– Ani ja…

Przez cały dzień na zmianę kąpaliśmy się, przysypialiśmy, rozmawialiśmy i oczywiście jedliśmy. Przysypiania było chyba najwięcej, ale nie zabrakło też ruchu. Zdecydowaliśmy zgłębić odcinek rzeki aż do Poggiol Termini, do płaskiego pionowego głazu, który jakaś nieznana siła cisnęła do rzeki i ustawiła na sztorc.

Przeszliśmy w sumie dwa kilometry – co może wydawać się niczym, ale wędrowanie w wodzie po kamieniach ma jednak zupełnie inny przelicznik. Postanowiliśmy, że następnym razem zbadamy górę rzeki. 

Rzeka Lamone od Biforco w stronę przełęczy Colla, gdzie bierze początek jest niezwykle malownicza i zmienia się za każdym zakrętem. Są płycizny i miejsca, gdzie koryto się rozszerza, są mini wąwozy, kaskady i naturalne niecki, w których kąpiel w takie dni, jak teraz, jest doskonałym wytchnieniem od upałów. Woda jest krystalicznie czysta, pełna raków i pstrągów… Pełna szumu, szmeru, które latem zagłusza jedynie grzechotanie cykad… 

Lamone to magia. 

Dobrego dnia!

Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii
Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej o życiu w Toskanii

4 komentarze

  1. Och! Mieć taką rzekę za płotem! Marzenie. W dzieciństwie Wisłok był przynajmniej czysty, a teraz – makabra. No znowu zazdroszczę!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media