Dyziowanie
Przez łąkę Dyzia w ostatnich miesiącach wędrowałam niezliczoną ilość razy, ale dopiero w piątek popołudniu wiosna nabrała takiego rozpędu, że w końcu można było usiąść na ziemi i oddać się ulubionemu dyziowaniu. To dyziowanie było niestety tylko na chwilę, bo czas naglił, a do tego głos rozsądku w głowie przypominał o tym, ile rzeczy do zrobienia czeka w domu, jednak dobra była i chwila, bo wreszcie powiało prawdziwym ciepłem, słońce w końcu nabrało mocy i zwyczajnie grzechem było się nie zatrzymać.
Lada moment zakwitnie dziki tymianek, lada moment pojawią się pierwsze ginestre, a tymczasem przekwitły przylaszczki i prymulki, a na ich miejsce wskakują dzikie orchidee… Czy to nie jest bezczelna rozpusta dyziować sobie wśród orchidei? Pachnie rajem…
Wielkanocnie z życzeniami
Święta u nas w tym roku tak spokojne i bez napięcia, że już bardziej się chyba nie da. Tak naprawdę mam wrażenie, że przed nami normalny weekend – tyle, że wolny jeszcze poniedziałek w pakiecie, więc dłuższa chwila oddechu. Mikołaj w pracy, Druga Para Hoka w pracy, Lucy będzie przygotowywać zaprzyjaźnione apartamenty na przyjazd pierwszych tegorocznych turystów, a ja dzisiejszy brak lekcji mam zamiar przekuć w przekopanie ogródka.
Poza tym kupię colombę, Lucy zrobi ten swój sernik, a poza tym jeszcze się nawet nie zastanawialiśmy nad jutrzejszym menu. Pewnie wierni będziemy naszej tradycji i na stół znów wjedzie perliczka. U nas świąteczny jest obiad, a nie śniadanie, bo już kilka lat temu stwierdziliśmy, że nikt nam przecież nie każe zmuszać się do tradycji, która nam nie leży.
– Przynieś od Cateriny jeszcze trochę jajek – mówię dwa dni temu do Mikołaja.
– Znowu? – wytrzeszcza oczy – przecież dopiero co przyniosłem!
– Dopiero co przyniósł… – powtarza On jak echo.
– Ale zjedliśmy! Są takie dobre!
– A chce jajka kolorować? – pyta się zdziwiony Mikołaj.
– Ja nie potrzebuję kolorowych jajek, a ty?
– Ja też nie.
– No to nie będziemy nic kolorować. Ale jajka byś przyniósł…
Jajka od Cateriny to poezja. Prawdziwe wiejskie jajka eko bio czy jak tam zwał, jajka od apenińskich kur.
Ja w te święta mam zamiar cieszyć się wreszcie wiosennym ciepłem. Zaraz wyciągam letnie fatałaszki. Jutro pewnie trekking z Lucy, w poniedziałek natomiast już planujemy wędrówkę na Dwie Pary Hoka… <3
Myślę, że jednak na dwa dni się wyłączę, więc dziś życzę Wam ciepła, wiosennej radości podlanej nadzieją i morza optymizmu – życzę Wam tego nie tylko na dziś czy jutro, ale na później, na potem, zawsze!
BUONA PASQUA!



5 komentarzy
Dobrych, pięknych dni, wiosny za oknem i w sercu,radosnego odpoczynku wśród najbliższych.
Zdrowych i radosnych Swiat Wielkanocnych, dla Ciebie Kasiu i dla Twoich najblizszych.
Buona Pasqua Kasja! ❤️🥰 Pięknego wypoczynku w Święta i jak najwięcej dyziowania. Na dwie pary Hoka.
Buona Pasqua Kochani wszyscy w domu z kamienia i druga para Hoka ❤️🐇
Czasu, jakiego potrzebujesz Kasiu, dla Ciebie i Twojej Rodziny 😘💚🏵🌸🐣🐤Wiesia z rodziną