Śladami poety
Sześć lat temu szykowałam się do podróży do Polski. Celem wyprawy, było promowanie Ziem Dantego. W Krakowie i Warszawie opowiadaliśmy o Mugello, Alto Mugello i o Romanii, czyli o terenach, które po wygnaniu Dantego z Florencji stały się jego drugim domem. To między innymi właśnie tymi ścieżkami poeta wędrował do końca życia i to też wtedy powstały wersy słynnej Divina Commedia.
Kiedy jako dzieciak po raz pierwszy zetknęłam się w szkole z Boską Komedią, niewiele z niej rozumiałam. Piekło, Czyściec, Raj… – niby jasne, ale tak naprawdę to była jedna wielka enigma. Nigdy bym nie przypuszczała, że pewnego dnia zamieszkam w miejscu, które w tych niezrozumiałych wtedy dla mnie wersach zostały opisane.
W 2021 roku obchodziliśmy siedemsetlecie śmierci poety i w całym świecie literackim był to temat wiodący. Od jakiegoś czasu dużo czytam o Dante, a jego słowa, mimo tylu minionych wieków, są nadal aktualne. Aktualne jest też to, co napisałam kilka lat temu:
„Nel mezzo del cammin di nostra vita…” – tak zaczyna się Divina Commedia, a ja lubię parafrazować dalsze wersy i dopisuję – „mi ritrovai a Biforco!” Znaczy to dokładnie: w połowie życiowej drogi znalazłam się w Biforco…
Dantedì
Przypominam dziś o Dante, bo wczoraj był 25 marca, a to wyjątkowa data… Tu zacytuję fragment mojego wpisu sprzed kilku lat:
Selva oscura
Biforco oczywiście nie jest żadną selvą, tylko moim rajem odzyskanym, nawet jeśli w ostatnim czasie ten raj trochę został sponiewierany przez kataklizmy naturalne, dla mnie jednak zawsze tym rajem będzie.
W ostatnich latach to właśnie Biforco dawało mi siłę i w czasie niejednej życiowej zawieruchy trzymało mnie przy życiu. Mam nadzieję, że tak będzie zawsze.
Niektórzy Czytelnicy przez te lata pytali – to ty mieszkasz w końcu w Marradi czy w Biforco? Powiedziałabym, że obydwie odpowiedzi są poprawne, ale najlepiej ilustruje to pierwsze zdjęcie.
A jeśli chodzi o „dantejską selvę” – czy wiecie co było pierwowzorem tego miejsca? Ten sekret jak i wiele innych zdradzam w Nowe Sekrety Florencji i okolic, do lektury których niezmiennie zapraszam.
Pięknego wieczoru!



2 komentarze
Dziękuję bardzo za tę opowieść o Dantem👏👏👏
Pozdrawiam serdecznie
Kasiu, właśnie wtedy w Instytucie Włoskim w Warszawie poznałam Cię osobiście, po kilku latach czytania bloga. A w czerwcu odwiedziłam Cię w Biforco i miałam okazję poznać Mario. Spędziłam tam trzy cudowne dni. Kasiu życzę Ci wszelkiej pomyślności w Twoich działaniach, a dla Mario dużo zdrowia. Pozdrawiam z Warszawy.