18 października, 2025

W natłoku i nowe buty

Siedząc najpierw w barze w towarzystwie Przyjaciółek marradyjskich, a potem w mojej własnej kuchni z warszawską Przyjaciółką, czułam się tak jakbym w zimowy dzień grzała się przy kominku. Ciepło dobrych dusz, które ma się blisko, ma nieprawdopodobną moc. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Niedobór czasu

Niemal każdego dnia zaczynam lekcje o 6.30 albo o 7. Wstaję jednak już po 4.00, żeby zdążyć ze wszystkim i przygotować się jak należy do dnia. Teraz nie tylko muszę przyszykować śniadanie dla Mikołaja, ale również obiad. No dobrze… Nie muszę, ale chcę. Potem jak już usiądę do lekcji, to wpadam w taki wir, że nie ma przestrzeni na nic. Na szczęście tak zorganizowałam plan lekcyjny, że dwa  popołudnia mam wolne i dzięki temu krztynkę czasu na pisanie książki. 

W czasie tych wszystkich lat blogowania może trzy razy zdarzyło mi się pominąć codzienny wpis na blogu, bez ważnej przyczyny – to znaczy wyjazd czy awaria internetu. Tym razem to tylko brak czasu albo raczej przeznaczenie tego czasu na to, co ważniejsze w danej chwili. 

Cały wtorkowy przedwieczór i wieczór minęły na aperitivo z Przyjaciółkami. To jest czas bezcenny, przy którym klikanie o jesieni, plecaku i słońcu październikowym musi zejść na drugi plan – zwłaszcza kiedy jedną z Przyjaciółek widzi się dwa razy do roku. 

Siedząc najpierw w barze w towarzystwie Przyjaciółek marradyjskich, a potem w mojej własnej kuchni z warszawską Przyjaciółką, czułam się tak jakbym w zimowy dzień grzała się przy kominku. Ciepło dobrych dusz, które ma się blisko, ma nieprawdopodobną moc. 

Marradi Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Nowe buty

Moje słynne Hoka zostały znokautowane po GTE. Podeszwa zrobiła się gładka jak opona w naszym Gratku zanim eksplodowała, a tkanina na pięcie zaczęła się przecierać. Marsz, który zacznę w poniedziałek jest raczej marszem spacerowym, więc zużyte buty nie są problemem, przynajmniej wyeksploatuję je do końca. Swoją drogą zaczęłam się zastanawiać jaki ja w nich zrobiłam przebieg – na pewno kilka tysięcy kilometrów, w tym dużo kilometrów kostropatych.

Nowe buty oglądałam tylko tęsknym wzrokiem, bo na to w budżecie przestrzeni teraz nie było, każdy nadprogramowy cent odkładany jest na aparat, ale jednocześnie co jakiś czas polowałam na okazje w ulubionym internetowym sklepie.

Do tego tygodnia to polowanie było bezskuteczne, bo model bardzo poszukiwany, a mój rozmiar chyba najpopularniejszy z możliwych. 

Kiedy jednak w środę zobaczyłam nową ofertę, znów zaczęłam odświeżać stronę w nadziei, że uda mi się wstrzelić i kupić upatrzone buty za dosłownie pół ceny. Odświeżałam tę stronę sto razy między lekcjami, ale wciąż wyświetlało się „prenotato” (zarezerwowane). Dopiero około południa – ku mojemu zaskoczeniu – po entym kliknięciu, buty pokazały się jako dostępne i tak oto weszłam w posiadanie nowych pięknych HOKA. Buty dopiero do mnie jadą, więc będę je testować po moim październikowym cammino, ale już mam radość z nich wielką.

Od razu zaznaczam, że nie jest to płatna reklama – niestety! 

Sobota zapowiada się pięknie i intensywnie. Moja Towarzyszką wyprawy już pewnie pakuje plecak, a ja siadam do lekcji i cieszę się na kolejny słoneczny, toskański dzień. 

Dobrego weekendu!

Marradi Dom z Kamienia blog Kasi Nowackiej

Jeden komentarz

  1. Odświeżałam stronę bloga tyle razy, ile Ty odświeżałaś stronę z butami. 😀 I nic, Ty buty upolowałaś, ja zostałam jak Himmilsbach z angielskim 😀 Pozdrawiam. Hanka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media