9 marca, 2025

Sobota tonąca w mimozach

Zdziwiło mnie wczoraj to, że wszystkie moje towarzyszki przyniosły jakiś drobiazg - czekoladki i kwiaty mimozy. Kobiety same wzajemnie się obdarowują i to jest niezwykłe. Wszystkie marradyjakie lokale pękały wczoraj w szwach. Potem w szwach pękał też nasz lokalny klub Ridotto.

Co znajdziesz w tym artykule?

Dzień Kobiet po włosku i czerwone szpilki

Czekałam na ten dzień od dawna. Po pierwsze dlatego, że uwielbiam 8 marca, a po drugie plany miałam tak wyskokowe, że aż bałam się mówić o nich na głos, żeby nie zapeszyć, nawet jeśli sama zawsze powtarzam, że z tym zapeszaniem to bzdura.

Włoskie kobiety w większości, bo oczywiście nie wszystkie – lubią festa delle donne i ten dzień dedykują sobie. Często bawią się tak, jakby jutra miało nie być, na chwilę wszelkie trudy, problemy, troski zostawiają w domu.

Moja “kobieca grupa” już kilka tygodni wcześniej zamówiła stolik w jednej z marradyjskich pizzerii. Po kolacji natomiast czekała na nas znów dyskotekowa noc w klubie pod teatrem. Po ostatnich tygodniach byłam tak bardzo spragniona takiego wieczoru, że dla zamanifestowania mojej radości, postanowiłam wyciągąć z otchłani szafy od lat nienoszone, czerwone szpilki. Zdjęć brak – trzeba mi wierzyć na słowo.  

Dzień kobiet we Włoszech, Dom z Kamienia blog

W małej, włoskiej społeczności

Przede wszystkim zadziwiło mnie wczoraj to, że wszystkie moje towarzyszki przyniosły jakiś drobiazg – czekoladki i kwiaty mimozy. Kobiety same wzajemnie się obdarowują i to jest niezwykłe. Wszystkie marradyjakie lokale pękały wczoraj w szwach. Potem w szwach pękał też nasz lokalny klub Ridotto.

Tego typu zabawa w tak małej społeczności jak Marradi jest niezwykła. To coś pomiędzy dyskoteką, a nieco większą domówką. Wszyscy mniej lub bardziej się znamy, wszyscy bawimy się razem. Czasem zaskakujące jest kogo można spotkać…

To był na ten moment niestety ostatni z zaplanowanych wieczorów. Nie wiem co przyniosą kolejne dni i weekendy oczywiście poza pracą. Na pewno w następny piątek na rodzinne łono zjedzie Bolońskie Dziecko, na pewno też na kilka dni wyfrunie z Marradi Mikołaj, który na zakończenie liceum spędzi kilka dni w jednej z europejskich stolic. To już jego ostatnia szkolna wycieczka…

Jak widać wszystko działa już pod właściwym adresem, choć to i owo wymaga poprawek, a jeśli ktoś chciałby wrócić do archiwum – wszystko znajduje się pod dawnym adresem bloga: www.domzkamienia.blogspot.com.pl. 

Mam nadzieję, że w najbliższych dniach sfinalizuję podpisanie umowy na nowy projekt i wtedy z radością się nim podzielę. To coś czego mi brakowało, w moim życiu niezmiennie potrzebuję nowych wyzwań.

Chciałabym, żeby kolejny marcowy tydzień przyniósł odrobinę wytchnienia, mniej stresu i więcej dobrych wieści.

Pięknej reszty niedzieli!

Dzień kobiet we Włoszech, Dom z Kamienia blog

2 komentarze

  1. No i już się ucieszyłam, że mam to archiwum, a tu lipa. Bitdefender blokuje, że to niby niebezpieczna strona. No nic, poczekam jeszcze, bo przy blogu miałam dokładnie to samo. Nieustająco z radością pozdrawiam. Barbara

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media