23 października, 2025

Setteponti jesiennie – wstęp do dłuższej opowieści

Nasza Strada dei Setteponti to między innymi wiele inspirujących, kształcących, ale też emocjonujących spotkań. Nowa wiedza jest dla mnie wielkim skarbem - a to cammino było lekcją w wielu dziedzinach. 

Co znajdziesz w tym artykule?

Wróciłam

W środę po 13.00 przeszłyśmy przez Ponte di Buriano i oficjalnie po ponad 70 kilometrach zakończyłyśmy z Elą nasz cammino Strada dei Setteponti. 

Dotarłam do Biforco w wieczornym deszczu i kiedy na dobre znów zrzuciłam plecak z ramion zrobiło mi się żal. Dobrze było znów choć przez trzy dni mieć to poczucie wolności, nieprawdopodobnie inspirujące poczucie bycia w drodze. 

Od cammino można się uzależnić, ale  to piękne i zdrowe uzależnienie. 

Cammino to nie tylko wolność, ale też prostota życia. Człowiek skupia się na tym co jest esencją i smakuje każdą minutę drogi.

Jestem. Wróciłam. Tęsknię za cammino, więc głowa już snuje pewne plany. Jeden w szczególności, ale ten być może pozostanie w sferze marzeń. 

Trekking la Strada dei Setteponti, Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Trekking la Strada dei Setteponti, Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Trekking la Strada dei Setteponti, Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej

Strada dei Setteponti wstęp i pierwsze refleksje

Dziś od rana gonię z zaległościami, więc nawet nie mam czasu na dłuższą opowieść – ta na spokojnie i tak będzie się ciągnęła pewnie dłużej niż samo cammino. Do tego jednak potrzeba czasu i wolnej głowy. 

W telegraficznym skrócie mogłabym napisać – to było 76 kilometrów wśród gajów oliwnych i winnic, to był deszcz, dużo deszczu i sporo błota. Mnóstwo rozmów, miłe towarzystwo Eli, stare pievi, freski, średniowieczne borghi, najstarszy wodny młyn w Toskanii, to wino, prosecco i piwo, to obiad w circolo, kanapka w barze, to serdeczność ludzi, to rudy kot, huśtawka jak marzenie, bardzo dojrzałe winogrona, łóżko dla księżniczek, słodki rogalik z kremem, to corbezzolo i giuggiole (nasze jesienne owoce), to przemoczone buty, 

PIerwszy etap jak emerytki, bardzo malowniczy spacer, drugi jak survival, choć również malowniczy, a trzeci to nieco monotonne dreptanie do celu. 

Nasza Strada dei Setteponti to też wiele inspirujących, kształcących, ale też emocjonujących spotkań. Nowa wiedza jest dla mnie wielkim skarbem – a to cammino było lekcją w wielu dziedzinach. 

Zapraszam Was już dziś na kolejne opowieści i dobrego wieczoru!

Trekking la Strada dei Setteponti, Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Trekking la Strada dei Setteponti, Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Trekking la Strada dei Setteponti, Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Trekking la Strada dei Setteponti, Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Trekking la Strada dei Setteponti, Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Trekking la Strada dei Setteponti, Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Trekking la Strada dei Setteponti, Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej
Trekking la Strada dei Setteponti, Dom z Kamienia, blog Kasi Nowackiej

3 komentarze

  1. To jest dla mnie najpiękniejszy region Włoch. Od lat jeżdżę do „mojego domu a raczej młyna z kamienia” do Loro Ciuffenna i marzę i płaczę przy wyjeździe…. Dlatego też bardzo dziękuję za te piękne zdjęcia i czekam na opowieści i książkę kolejną do kolekcji:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz

Chcesz wesprzeć moją twórczość?
Udostępnij w Social Mediach
Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp

Autorka bloga

Mam na imię Kasia i jestem autorką tego bloga. Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, odwiedź stronę "O mnie"
WSPARCIE

Poprzednie wpisy

Archiwum bloga

(Wpisy z lat 2012-2025)​

Wesprzyj bloga

Będzie mi bardzo miło jeśli moją twórczość wesprzesz na PATRONITE. Pisanie książek, prowadzenie bloga, fotografowanie i pokazywanie włoskiego życia jest moją największą pasją. Żeby jednak pozwoliło mi przetrwać i nadal pisać potrzebuję Twojego wsparcia. Będę odwdzięczać się nową treścią i zdjęciami każdego dnia. Dziękuję.
WSPARCIE
Social Media